Na ławeczce tuż przed domem
drzemkę uciął sobie dziadek
zasnął okropnie zmęczony
widać suty zjadł obiadek
W kuchni krząta się babunia
a na dworze coś się dzieje
babcia przez okno wygląda
ciekawa kto zamęt sieje
Nagle rozlega się hałas
wszystko trzęsie się dokoła
rety zbliża się kataklizm
przestraszona babcia woła
Na półeczce dzwonią szklanki
babcia pyta co to było
jak z procy wybiega z domu
a dziadek chrapie aż miło
Zaraz zbiegną się sąsiedzi
będą pytać co się stało
wstawaj szybko mężu drogi
żeby ci się nie dostało
Jutro pójdziesz do lekarza
i niechaj cię dobrze zbada
skoro ta twoja przypadłość
Regina Sobik