Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tragedie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tragedie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 marca 2025

Małe cierpienie / wszystkim pokrzywdzonym dzieciom

 


Życie zmieniło maleńkie serce

łzami spływając cicho po twarzy

w ściśniętych ustach niemy krzyk bólu

czeka w napięciu co się wydarzy


Skulony w kącie nie może się bronić

gnieciony ciężarem ostrych nakazów

złowrogi uśmiech zabrał nadzieję

znacząc cierpienie szyderstwem razów


Tuż obok sąsiad podobno głuchy

zamknął się w własnym kokocie ciszy

sumienie schował głęboko w kieszeń

nie reaguje przecież nie słyszy 

Regina Sobik 


wtorek, 28 stycznia 2025

Okrutny czasie nigdy nie wracaj

 

w 80 rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz -Birkenau

                            


Nikt nie jest w stanie ich łez osuszyć

kiedy te płyną jak bystra rzeka

ściśnięte usta zdają się krzyczeć

o miłość szacunek i godność człowieka


Dzisiaj już garstka ich pozostała

a pamięć wspomnień rani i boli

okrutny czasie nigdy nie wracaj

gdzie głód kamratem wojennej niedoli


Gdzie echo strzałów zagłusza krzyki

by śmierć zebrała żniwo obfite

gdzie główki dzieci rzucane o bruk

a serca matek bólem przeszyte


Gdzie but oprawcy miażdżąc i raniąc

depcze w kałuży wychudłe ciała

a po Tych co byli słabi i chorzy

garstka popiołu w piecu została


Okrutny czasie nigdy nie wracaj

do świata gdzie godność złem podeptana

by Tym co przeżyli piekło na ziemi

zabliźnić się mogła pamięci rana

foto ze str https://klubpodroznikow.com/relacje/polska/muzea/953-oswiecim-oboz-auschwitz

Regina Sobik 27.01.2025r. 


piątek, 24 stycznia 2025

Lamynt starego Gołymbiorza

 



 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kaj żeś sie stracioł mój gołombku
już wieczor zaro bydzie cima
darymnie na niebo filuja
kaj żeś polecioł kej cie ni ma
Jak trefisz tu do mje kamracie
kej gołymbnik gizdy zbulili
padali że takigo niy trza
toż nowy wele postawili
Mje jakoś tesno za tym starym
co s łokna dziynnie nań zaglondoł
a tera nowoczesno klotka
łona yno piyknie wyglondo
Jo tyż je jak tyn stary charboł
kej mi wykludzić sie kozali
starych stromow sie niy przesadzo
a łoni nowe izby dali
Coż s tego te som jak bez duszy
i zimne jak tyn świat je przeca
gołombku wroć sie prziniyś krzidła
to jo za tobom we świat poleca
 
Regina Sobik

niedziela, 24 marca 2024

Już ci nie zobaczy

                         

     /dla wszystkich Matek których dzieci zginęły podczas bombardowań 

 

Na suficie nieba zbladły światła nocy

choć łuny pożarów jeszcze nie zgaszone

wznosząc echem w niebo jęki rannych ofiar

zastygły nad miastem żałobnym welonem


Pod zwałem betonu przerwana nić życia

wyciągając rączki z ostatnim oddechem

szuka swej Matuli co to nie zdążyła

przytulić do serca z radosnym uśmiechem


Już ci nie zobaczy buzi swego dziecka

nie usłyszy głosu co zmysły poruszy

nie poczuje bicia serduszka małego

pierwszych słów i kroków co jej serce wzruszy


Cierpieniem i lękiem smutek kąsa duszę

drżącymi razami ogarniając ciało

to nienawiść zbiera dzisiaj krwawe żniwo

gdyż z testu miłości niewiele zostało


23.03.2023r.  Regina Sobik




wtorek, 1 sierpnia 2023

Wojenny tato

 


                 

Nadgryzione spróchniałym zębem czasu

smutne oczodoły okien szukają dni

kiedy jeszcze matowe tafle luster

z radością chłonęły dziecięcy szczebiot

W odbiciu cień ojca nad pustym talerzem

gdzie zamiast tłustych oczek pływały łzy

niechcianej wojennej rzeczywistości

Gromadka dzieci biegając wśród zgliszczy

zabawą tłumiła dziecięce lęki

a On niepogodzony z losem poszedł na barykady

pozostawiając nadzieję na lepsze jutro 

 Regina Sobik 


niedziela, 21 maja 2023

Różne światy - dzieciom ofiarom wojen


                                    foto ze str https://kuriergalicyjski.com/1377-dzieci-ofiarami-wojny-na-ukrainie/

 

Nie płaczcie za mną kochani

nie cierpię i już nie boli

dom mam tu bezpieczny spokojny

i Kogoś kto zadbał o mnie


Ma dobre i ciepłe dłonie

miękkie i silne ramiona

w których mogę się schować

kiedy tak bardzo tęsknię


Do świata który tam został

chociaż okrutny był czasem

i nie pozwalał dorosnąć

przez wojnę i podłych ludzi


I świata co był dzieciństwem

z domem pieskiem i kotem

gdzie babcia chlebek smaruje

miodem z pasieki dziadka


                                To takie różne światy

lecz oba pod jednym niebem

ten co niósł wojnę i bóle

I ten cudowny z dzieciństwa


Jest jeszcze jeden najlepszy

gdzie miłość i radość mieszka

jestem tu bardzo szczęśliwy

i czekam na Was kochani


Regina Sobik 17.05.2023r.




czwartek, 13 kwietnia 2023

Pytanie

 

Lata ciężkich zmagań cierpień i niemocy

zwątpień i nadziei nieprzespanych nocy

Trudne lata wsparcia oddania wierności

łzy szczęścia i bólu malutkich radości

Lata trudnej walki z tym co niszczy ciało

tylko te pytania Ile mi zostało ???

Dzisiaj zapaliłam lampkę na Jego grobie 

Regina Sobik  

foto ze str   https://medmiasto.pl/stwardnienie-rozsiane

sobota, 19 listopada 2022

Bezpieczny schron

Tkany z łez ludzkich tragedii

w ciemności grobowej ciszy

jak Matka tuli ofiary

wojennej rzeczywistości


Raniony wybuchem bomby

pod ciężkim stropem betonu

drżąc jak osika na wietrze

trzyma na szali ich życie


A Oni wciąż mocno wierzą

że jest ratunkiem ochroną

przed tymi co śmierć zadają

salwami z czołgów i rakiet


Dziś pękło mu serca na pół

jak serca Tych co ufali

grzebiąc pod płaszczem betonu

ostatni promyk nadziei 

Regina Sobik 

wiersz pochodzi z Antologii charytatywnej " Pokój dla Ukrainy" wydanej w pierwszą rocznicę zbrojnej agresji na Ukrainę

środa, 20 kwietnia 2022

W morzu płomieni pamięci Tych co zginęli



Miasto uśpione świątecznym rytmem

dnia następnego spokojnie czeka

kiedy straszliwe krzyki rozpaczy

purpurą płomieni rozlała rzeka


Za cienką ścianą tuż u sąsiadów

wzywanie o pomoc przerywa ciszę

zerwana ze snu matka w ramionach

swój skarb maleńki do snu kołysze


Ognista otchłań ogarnia wszystko

dokąd Jej uciec gdy śmierć za progiem

zdążyła jeszcze przytulić dziecko

i znakiem krzyża pojednać z Bogiem


Zasnęła słodko dymem uśpiona

Innym to szczęście nie było dane

Oni zginęli w piekle męczarni

czyż takie wyroki losu pisane


A teraz błądzą w rajskim ogrodzie

szukając matki ojca i brata

już nie zazdroszczą tym co przeżyli

w morzu płomieni tamtego świata

Regina Sobik  

foto z  https://gs24.pl/tragiczny-bilans-pozaru-w-kamieniu-pomorskim

 

czwartek, 27 stycznia 2022

Za Ciebie Więżniu bez nazwiska -


Pamięci o. Maksymiliania Kolbe
Franciszkanin o. Maksymilian Maria Kolbe trafił do Auschwitz 28 maja 1941 r. W obozie otrzymał numer 16670. Zmarł 14 sierpnia 1941 roku oddając życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka.
poniższy wiersz pochodzi z tomiku " PO DRUGIEJ STRONIE LĘKU " Pokłosia konkursu Wydawnictwa Macieja Apostoła 

 

Za nędzną miskę lichej strawy
za ludzką godność podeptaną
butem oprawcy i zbrodniarza
i za nadzieję odebraną

Za numer znaczony cierpieniem
za pamięć co wspomnieniem boli
duszę zranioną beznadzieją
i czas co ran Twych nie zagoi

Za noce bezsenne i zimne
za dzieci niewinne skrzywdzone
za pacierz matki łzy rozpaczy
za krzyże Ojców zbezczeszczone

Za Ciebie dziś płyną pacierze
w niebo jak kiedyś dym nicości
za Ciebie że byłeś Człowiekiem
mimo zła i ludzkiej podłości 

Regina Sobik


niedziela, 24 października 2021

Dziś znów ktoś odszedł z Nich na zawsze

 

Karmieni złudą dobrobytu

przez łowców sakwy opuszczeni

czekają z krztą nadziei w sercach

na bilet do lepszego świata


Nie dla nich uroki jesieni

ta już nie cieszy barwą oka

gdy beznadzieja straszy głodem

a chłód odbiera cień nadziei


Wsłuchani w odgłos ciszy lasu

wciąż wypatrują wyjścia z matni

cóż kiedy wielcy tego świata

są głusi jak pień na wołania


Dziś znów ktoś odszedł z Nich na zawsze

ale cóż kogo to obchodzi

to ich los przygnał tu z daleka

bez zaproszenia i bez wizy


A oni tylko uszli z krajów

gdzie wojna zbiera krwawe żniwo

a bieda odbiera nadzieję

na dom na spokój i na pracę


Gdzie szukać miary człowieczeństwa

gdy obojętność jest jak kamień

i nie dostrzega potrzeb innych

którym zły los odebrał wszystko


m-c 10.2021r. Regina .Sobik

foto ze str  https://www.strazgraniczna.pl/pl/aktualnosci/9202,Nielegalnie-przekroczyli-granice-polskobialoruska.html



niedziela, 1 sierpnia 2021

Nie zamykajcie mi drzwi przede mną / pamięci Tych co zginęli w Powstaniu /

 



Podobno nie ten czas i nie ta pora

by zamknąć za sobą ostatnie drzwi

trudno rozliczyć mi się ze światem

i z tego co jeszcze w sercu się tli


Nie zamykajcie mi drzwi przede mną

licząc na szczęście co cudem darzy

żebym mógł odejść z ziemskiego piekła

z cichą pokorą na bladej twarzy


Nie zamykajcie mi drzwi przede mną

żaden gest żalu ich nie poruszy

choć struna serca wciąż jeszcze płacze

smutek pożegnań łez nie osuszy


Nie zamykajcie mi drzwi przede mną

gdy los z wiecznością gra o mnie w kości

czas w miejscu nie stanie gdy świst wybuchów

ostatnim akordem w uszach zagości


Zamknijcie tylko wieko istnienia

kiedy ostatni promyczek słonka

popieści duszę nadzieją jutra

na życie bez wojny na rajskich łąkach

Regina .Sobik

 foto http://retropress.pl/wiadomosci/jeszcze-o-powstaniu-warszawskim/ wiersz pochodzi z tomiku "W lustrze wiersza"




piątek, 15 stycznia 2021

Piętno

                                 Jak to roślinka na wietrze

smagana ciosem choroby

miota się między łóżkami

szukając wyjścia z matni

Zabiera cudze różańce

gorące od próśb i nadziei

chowa je pod poduszką

by nikt nie znalazł jej skarbu

Szukając dnia wczorajszego

potokiem przekleństw i wyzwisk

złorzeczy oskarża o zdradę

wskazując palcem sąsiadów

Wstaje jak duch w środku nocy

by się poskarżyć lekarzom

że cichcem zabrali kołdrę

gdy ona marznie przy oknie

Łóżko jej łożem boleści

telefon w dyżurce przeszkadza

pampersy zbędnym balastem

lekarstwa trutką na szczury

Dzisiaj przejrzała się w lustrze

by znaleźć ślady przeszłości

i zamiast kobiety i matki

ujrzała obce oblicze

I popłynęły po twarzy

łzy gorzkie jak te jej życie

że piętno strasznej choroby

zamknęło ją w świecie niemocy


Regina  Sobik 14.01.2021r

Wiersz pochodzi z tomiku "Cichy szept serca"





poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Na gruzach Bejrutu

 

Na gruzach Bejrutu


Gdy trującym jadem grzyb wyrósł nad miastem

pękła nieba dotąd błękitna zasłona

gromadząc swe siły niszczącym wybuchem

czarny Anioł śmierci rozpostarł ramiona


Śmiejąc się chichotem bólu przerażenia

zbiera krwawe żniwo wciąż nienasycony

na gruzach Bejrutu dziś płaczą kamienie

okrywając ziemię żałobnym welonem


I tylko nadzieja jeszcze nie umarła

zraniona tragedią budzi się powoli

tam gdzie śmierć zabrała setki istnień ludzkich

wciąż czeka na pomoc ludzi dobrej wioli


Regina .Sobik 10.08.2020r.  foto pochodzi ze str https://wiadomosci.onet.pl/swiat/liban-wybuch-w-bejrucie


 

środa, 25 marca 2020

W bezruchu Tragedii-- wiersze na czas pandemii

Nic już nie będzie takie jak było

Gdy kielich nieszczęścia przebrał miarę
w bezruchu tragedii zastygł świat
czas stanął w miejscu choć zegar tyka
znacząc wskazówką cierpienia ślad

Wiosna nie cieszy Tych co w żałobie
gdy słonko razi spłakane oczy
zmysły ranione ogromem bólu
trzymają żywych w szponach niemocy

Wspomnieniem płaczą po swych najbliższych
co stąd odeszli w rajskie przestrzenie
choć nic nie będzie takie jak było
życie i pomoc w najwyższej cenie

 25.03.2020r.

Dziś czas zatrzymał się na chwilę

Biegł jak szalony ku przepaści
nie dostrzegając piękna świata
w pośpiechu zgubił to co ważne
Ułudą karmił chore ciało

sumienie godność gdzieś zapodział
serce ze skały i kamienia
ślepy i głuchy na wołania
pieniądzem znaczył cel istnienia

Dziś czas zatrzymał się na chwilę
żeby dokonać mógł wyboru
zawrócić z drogi co to biegnie
prosto na szafot zatracenia

 19.03.2020r.

 
Odeszła 

/w hołdzie pamięci dla sąsiadki która odeszła w wieku 41 lat zostawiając 4 dzieci/ 

Odeszła jak dzień odchodzi
w odosobnieniu samotna
bez prawa widzenia bliskich
bez prawa pożegnania
Wirus odebrał nadzieję
na ostatnie spojrzenie w oczy
na ostatni uściski dłoni
na ostatnie kocham Cię mamo
I tylko wiosenne słonko
zaglądając przez okno sali
zaprasza w krainę szczęścia
gdzie Bóg przygotował mieszkanie

28.04.2020r



wtorek, 3 marca 2020

Niepokonana


Jeszcze noc tuli senne marzenia
jeszcze otwarte ramiona nieba
a ona sycząc ognistą wstęgą
spływa na wioski gdzie płacze bieda

Złowrogą falą uderza w domy
za nic ma ma ludzi codzienne sprawy
sny i marzenia o lepszym świecie
niszczy i grzebie pod płaszczem lawy

Krzepnąc na progu ludzkiej niedoli
szczyci się siłą niepokonana
unicestwiając iskierki życia
zostaje w pamięci jak wielka rana

R.Sobik 25.05.2019r.

foto  https://www.radiozet.pl/Podroze-Radia-ZET/Plonacy-wodospad-w-USA.

wtorek, 10 września 2019

Zachłanność



Zachłanny pieniądza na nic nie zważa
idzie po trupach niszczy rujnuje
nie patrzy na nic byleby on miał
dla kilku srebrników pali i truje

A Pan Bóg z nieba ciska gromami
marny człowieku rozum straciłeś
miast dbać o ziemię zieleń powietrze
ty je powoli unicestwiłeś

Patrz płoną lasy płuca planety
ziemia umiera a z nią stworzenia
gdzie się podziejesz gdy żar dopiecze
gdzie znajdziesz wodę albo krztę cienia

A pomyślałeś o swoich dzieciach
jak będą żyły pośród pustyni
zachłanny mamoną je nie nakarmisz
co im dasz w zamian oprócz kamieni

Spamiętaj że się gdyż czas najwyższy
ratować ziemię by domem była
nie darmo przez wieki ją ochraniałem
żeby przez Ciebie marnie ginęła

                                Regina.Sobik 27.08.2019r.
                                foto ze strhttps://www.newsweek.pl/swiat/pozar-lasow-amazonskich-


niedziela, 4 sierpnia 2019

Góra Krzyży



Las krzyży żyje wspomnieniem przeszłości
na małym skrawku litewskiej ziemi
dziś hołd oddając Tym co odeszli
drewnem betonem i stalą się mieni

To małe wzgórze usiane pamięcią
żadna siła wroga nie mogła zdławić
by Tym wygnańcom co Sybir był domem
rodzina mogła krzyż w hołdzie zostawić

Ta Góra Świętością dzielnego narodu
jak wiele pomieści jeszcze niedoli
kto raz Ją ujrzy ten już nie zapomni
że krzyże przetrwają choć pamięć boli

Regina Sobik

wtorek, 9 lipca 2019

Dwa światy


Sucha spękana ziemia prosi o deszcz
każda kropla na miarę życia
tu głód Panem i władcą

Wyciągnięta dłoń trafia w mur obojętności
Znów czyjeś dziecko odeszło
..drobiazg wielcy tego świata mają inne kłopoty

W garażu nowiutki samochód
mami zmysły namiastką szczęścia

Dwa światy

Regina Sobik
foto  https://www.tapeciarnia.pl/153709_drzewo_spekana_ziemia_susza_deszcz

środa, 21 listopada 2018

Krzyże na Monte Cassino



W promieniach słonka majestat bieli
pokorą ogrzewa smutne ramiona
choć pamięć boli one wciąż stoją
i wciąż czekają na Zmartwychwstanie

W szeregu jak żołnierz na wiecznej warcie
by sen spokojny był ukojeniem
Tym co zginęli za wolność w boju
pod włoskim niebem z dala od domu


Czerwone maki ich towarzyszki
 znaczą mijanie łzami purpury
gdy polski żołnierz zdobywał szczyty
krzyże znaczyły ślad jego drogi

Teraz pamięcią tamtych wydarzeń
na obcej ziemi choć między swymi
oby świat nigdy już nie zapomniał
o Tych co wolność krzyżem znaczona 

Regina Sobik  

foto pochodzi ze str http://www.pingpong.pl/panorama/papiez/zycie/pilegrzymka2002/pielgrzymka02_cassino.htm