Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przyroda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lipca 2025

Burza

 

                       foto ze str https://tatromaniak.pl/aktualnosci/czwartek-w-tatrach

Nadeszła znikąd czarna jak smoła

siejąc po niebie grzmiące pioruny

srebrno czerwone i poszarpane

niczym z żałości pęknięte struny


Huk błyskawicy przecina ciszę

odbija o szczyty złowrogim echem

jak zwierz raniony jęczy i świszczy

i straszy ziemię złowieszczym śmiechem


Nad Morskim Okiem tafla przejrzysta

gniewnie zmarszczyła szczytów odbicie

wzburzona złośliwa kipi i bryzga

wtóruje jej wicher na górskim szczycie


A niebo płacze strugami deszczu

chłodnym prysznicem ożywia ziemię

zmywając makijaż letniego żaru

wsiąka w szczeliny gdzie cisza drzemie

Regina Sobik 


piątek, 22 listopada 2024

Drzewa

 


Mają tajemnice jak każdy człowiek

głęboko pod skórą kory skrywane

kto je zna nie wiem wiatr czy też echo

a może cisza lub one same


Nim staną się domem wszelkiego ptactwa

zanim nacieszą oko zielenią

do matki ziemi sięgając łona

wrastają w żyzną glebę korzeniem


Czerpiąc z niej soki wciąż pną się wyżej

gdzie błękit nieba kusi urokiem

jesienne słonko pieści ich dusze

gdy wichry zimy stoją za progiem


W zgodzie z naturą rosną dostojne

dotąd aż przyjdzie czas dojrzewania

na chwałę Stwórcy i Matki Ziemi

wydają stokrotny owoc przetrwania


Kiedy zły człowiek rani ich korę

pozbawia życia siekiery ciosem

ptaki i wszelkie żywe stworzenia

płaczą nad nimi i swoim losem


Już nikt nie pozna ich tajemnicy

nikt nie wysłucha szumiących pieśni

wiatr co tu kiedyś urządzał harce

wśród innych koron liśćmi szeleści 

Regina Sobik  



poniedziałek, 22 lipca 2024

 Potęga przyrody czyli kilka wierszy o górach

 


Początek lata w górach

Złowieszczy pomruk niczym zwierz ranny

wydaje dźwięki głośnym odbiciem

chmury jak ołów ciężkie nabrzmiałe

wiszą złowrogo nad dolinami


Złowieszcze błyski toczą po niebie

z prędkością światła ogniste strzały

te niosąc odgłosy burzliwych ciosów

piekielnym hukiem się odbijają


Echo ich grzmotów jak młot kowalski

niesie na górskie szczyty i granie

smagane wiatrem deszczowe strugi

zmywają resztki śladów wędrowca


Lecz kiedy cisza objęła rządy

odeszła burza na krańce świata

w jej miejsce tęcza wstążką kolorów

radośnie wita początek lata

 

Burza

Na krańcach nieba deszczowe chmury

jeszcze uśpione spokojnie drzemią

raz po raz błyski widać z daleka

czarny nieboskłon zawisł nad ziemią


Plącząc na przemian czernie z szarością

rozgania ciszą świat otulony

nim lunie ostrym prysznicem deszczu

hukiem otwiera czarne zasłony


Donośne grzmoty przeszyły niebo

porwisty wicher płaczliwie śpiewa

ptactwo złowrogim hukiem straszone

szuka schronienia w konarach drzewa


Nabrzmiałe chmury nie wytrzymały

ciężaru kropli w ożywczym łonie

lunęły na łąki pola ogrody

wodą podlały ziemię złaknioną 

Regina Sobik 

piątek, 17 listopada 2023

Pomaluj mi świat

 


Mój świat jest taki szary

pomaluj go na niebiesko

by był jak niebo błękitne

co śmieje się do mnie z góry

Pomaluj na kolor żółty

by był radosny jak słonko

jak słodki uśmiech dziecka

gdy matka nad nim się schyla

Pomaluj na brązowo

jak babci dłoń spracowana

co leczy dotykiem kolano

stłuczone przy zabawie

Zamaluj troski kłopoty

niech precz odejdą w nieznane

za karę że smucą serca

Tych których kocham najbardziej 

 

Regina Sobik


sobota, 22 kwietnia 2023

Tylko wiosna wraca




Nim serce dzwonów z kościelnej wieży

zabiły głosząc cud Zmartwychwstania

w izbie matula w bólach rodzenia

czekała z miłością na nowe życie

 

Nie bacząc na ciszę świątecznej Nocy

świat je przywitał krzykiem radości

rozkwitłych bazi i pierwszych kwiatów

pachnący ciastem i pisankami 

 

Wiosenne słonko przez szybę okna

czule pieściło buzię dzieciny

usta matuli zdały się szeptać

dziękczynne modły za dar miłości

 

Dzisiaj już nie ma tamtej matuli

odeszła tak jak wszystko odchodzi

i tylko wiosna wraca co roku

by cieszyć ziemię pięknem istnienia 

Regina Sobik

 wiersz ten brał udział w Ogólnopolskim Konkursie dla Seniorów  "WIOSNO TO TY "  \

Rybnik 2023r  



sobota, 12 listopada 2022

Jeszcze zatęsknisz za jesienią

 


                                   Ubrane w złoto i czerwienie

pysznią się niczym Panna Młoda

jak tu przejść obojętnie obok

gdy pięknem kusi ich uroda

Choć nie wystarczy zamknąć oczu

by obraz utkwił w twojej głowie

to Stwórca sam go pomalował

i dał w prezencie właśnie Tobie

Byś zmysłem pojął jego piękno

ono ci duszę rozraduje

a wiatr kołysząc gałązkami

sprawi że lepiej się poczujesz

Będziesz wciąż wracał do tej chwili

za złotem brązem i czerwienią

a patrząc na świat skuty lodem

jeszcze zatęsknisz za jesienią 

 

Regina Sobik 

sobota, 23 kwietnia 2022

Wiosna

Przyszła znienacka z powiewem wiatru

pośród zapachu bzu i konwalii

pierwszym promykiem ciepłego słonka

siadła cichutko na białych płatkach


Schowana w zaułkach mego ogrodu

skąpana w kaskadach kropelek rosy

szukała spełnienia tajemnych marzeń

całując nieśmiało rozkwitłe kielichy


Te zdały się szeptać czułe wyznania

w drżącej rozkoszy muskając skrycie

płatki co dotąd spały skostniałe

zbudzone ożyły w pełnym rozkwicie 

Regina Sobik



 

wtorek, 5 kwietnia 2022

Kwitnce Jabłonie

 


Obsypane bielą płatków

pyszniąc się jak Panna Młoda

stoją równo w jednym rzędzie

na polach w sadach ogrodach


Obietnicą obfitości

rozmajone pszczoły kuszą

i w gościnę zapraszają

słodziutkim nektarem służą


Słonko pieści im korony

deszcz letnią strugą obmywa

wietrzyk osusza gałęzie

by bogate były żniwa


Wyglądają jak te w raju

że napatrzeć się nie mogę

na pamiątkę zrobię zdjęcie

nim wyruszę w dalszą drogę


Jeszcze wrócę tu jesienią

gdy jabłka będą dojrzałe

bo nigdy pojąć nie zdołam

skarbów jakie Bóg tej ziemi daje

Regina Sobik



sobota, 27 lutego 2021

Jesienna nostalgia



Jesienna nostalgia


Po chłodnej nocy jesienną nutą

resztką szarości szczyty maluje

spływając miękkim srebrnym tumanem

po ścieżkach górskich smętnie się snuje

 

Rozdając ziemi rześkość poranka

zimnym całusem budzi o świcie

z rosy utkane korale pereł

na nić pajęczą nawleka skrycie

 

Szeleszcząc liściem u stóp wędrowca

wspomina letnie wędrówki szlakiem

w kiściach jarzębin zamyka uśmiech

i odlatuje z wędrownym ptakiem 

 

Regina Sobik 


środa, 29 stycznia 2020

Wierzba



Stoi samiutka nad brzegiem rzeki
w mętnej wodzie szuka odbicia
wiatr targa nagim słabym konarem
jakby chciał skrócić jej męki życia

Czy dotrwa wiosny żeby ucieszyć
żółtymi baziami dzieci na święta
gdy sama jako ten stary człowiek
czy będzie ktoś i niej chociaż pamiętał

Jak przetrwa zimę gdy sił brakuje
gdy soki wypiła jałowa gleba
płaczą gałęzie łzami jesieni
błagalne modlitwy wznosząc do nieba

Dzisiaj odeszła z zimowym chłodem
bezsilna skuta lodową bryłą
czas przykrył śniegiem skostniały konar
tak jakby go tu nigdy nie było

                                Regina Sobik 
                                  https://www.penny.pl/porady/wierzba-wszystko-o-drewnie-wierzby/

środa, 2 października 2019

Jesień





Jesień ubrana w pożółkłą suknię
przegląda się smutna w płytkiej kałuży
chmurzaste niebo straszy szarością
jak gniewne chmury w czas letniej burzy

Nad polem dymy snują się nisko
ciężkie i sine leniwie płyną
raz po raz gnane podmuchem wiatru
niepostrzeżenie bez śladu giną

Zasnęła cisza w kiściach jarzębin
tuląc do siebie czerwień korali
wiatr strząsa suche liście z gałęzi
samotny krzyk ptaka słychać z oddali

Regina Sobik




poniedziałek, 15 lipca 2019

Żar letniej ciszy





Nagrzana ziemia piekielnym żarem
błagalne modły wznosi do nieba
czekając chłodu co go ugasi
ożywczym czarem deszczowej strugi

Pod parasolem zielonej matni
gdzie cień zamyka słoneczne wrota
lotem zmęczony zbłąkany owad
szuka wytchnienia pośród listowia

Cisza otula wszystko dokoła
leniwym dźwiękiem dzwoniąc do ucha
nad brzegiem rzeki samotna brzoza
zastygła w bezruchu jej pieśni słucha

Regina Sobik 26.06.2016 r.

foto Monika Sobik

poniedziałek, 6 maja 2019

Wiosna



Delikatnie pieszcząc pierwsze pąki liści
spija nektar chwili rosą posrebrzaną
w sukience ubranej zielenią nadziei
całuje namiętnie rozkwitłe dywany

W tafli lustra wody przegląda się skrycie
łapiąc łzy radości słonkiem malowane
tańczy z wiatrem w polu niczym baletnica
w sadzie wyciszona kołysze drzewami

Pachnie świeżą ziemią skibą przeoraną
mamiąc ludzkie zmysły obietnicą chleba
a jej moc i piękno niczym nie zmącone
zostaną na duszy kawałeczkiem nieba

R.Sobik 24 .04.2019r
foto Monika Sobik

czwartek, 25 października 2018

Poranek


W poświacie jutrzenki odeszła noc zimna
zapłonęły szczyty srebrzystym dywanem
hale i pastwiska chłoną pierwsze dźwięki
odgłosem poranka budzą się zaspane

Stojąc niczym wojsko w zwartym szeregu
granitowe skały smutne i złowrogie
jeszcze nie zdążyły odmówić pacierza
z wichrem co je smaga do walki gotowe

Na skostniałą ziemię bielutkim welonem
mgiełka rozpostarła tiulowe sukienki
jeszcze się opiera by zostać na chwilę
zanim się rozpłynie pokaże swe wdzięki

W dolinach wiaterek oddechem tęsknoty
pierwsze krople rosy zalotnie całuje
nikły promyk słonka przebił się przez chmury
zagląda w kałuże i światłem czaruje 
 
R.Sobik 

poniedziałek, 10 września 2018

Maciejka



Zmęczona żarem letniej spiekoty
w kącie ogrodu śpi przez dzień cały
tuląc do siebie spragnione płatki
by w cieple słonka się nie przegrzały
Skromna nieśmiała milczy zawzięcie
żeby przed światem swe wdzięki chować
poczeka aż wieczór zapłonie ciszą
by magią zapachu świat oczarować
I będzie pieścić tęsknotę zmysłów
w ten letni wieczór ona tu Panią
rozsieje zapach w całym ogrodzie
nim noc utuli gwiezdnym dywanem

R.Sobik

piątek, 7 września 2018

Marzenie o zimie




Styczeń już odszedł w zapomnienie
bielutkim śniegiem sypnął luty
okrył gałęzie srebrem wstążek
lodem skuł szare ziemi grudy

Dziś śniegu mrozu na lekarstwo
szarością płaczą ranne świty
biel srebro gdzieś się zapodziały
gdy smutkiem cały świat okryty

Przyrodzie coś się poplątało
wspomnieniem nie nakarmię wrażeń
gdy zima tylko w kalendarzu
cóż mi zostało oprócz marzeń 

R.Sobik



wtorek, 7 sierpnia 2018

Sierpniowy wieczór




Lubię sierpniowe wieczory
harce świetlików na łące
koncert świerszcza na między
ogrody maciejką pachnące

Lubię ten spokój wieczorny
on mnie nostalgią nastraja
nie liczę godzin ni minut
nie szukam wzrokiem zegara

Lubię sierpniową ciszę
tulona światłem księżyca
tak mi nieśpiesznie do marzeń
gdy wieczór urokiem zachwyca

R.Sobik

piątek, 27 lipca 2018

Księżycowy walc

 



Zabrał nocą księżyc
gwiazdeczkę do tańca
zechce Pani ze mną
zatańczyć dziś walca

Do pierwszego kroku
zapraszam serdecznie
całuję promyki
i kłaniam się grzecznie

Jestem troszkę gruby
                                  urodą nie grzeszę
ale lubię tańczyć
i z tego się cieszę

Gwiazdce to nie wadzi
bo krągłości lubi
w wirze tańca partner
trochę ciałka zgubi

                                  Mimo słusznej tuszy
można go polubić
dla takiego Pana
może promyk zgubić
Księżyc jak piłeczka
po niebie się toczy
gwiazdka lśniąca blaskiem
za tancerzem kroczy

Już ci się postara
by jej mężem został
chudszy o połowę
rogalem pozostał

R.SOBIK



sobota, 21 lipca 2018

Lato




Kropelki porannej rosy
ozdobi tęczy kolorem
grą świateł zauroczy
magią okryje wieczorem

Nasyci zmysły pieszczotą
niczym dzieweczka hoża
pijane rozkoszą trwania
żar rozpali w przestworzach

W uścisku przemijania
zapomni o bożym świecie
a kiedy odchodzić będzie
bukietem wspomnień oplecie 

R.Sobik


poniedziałek, 28 maja 2018

Wiosenne świty



Po chłodnej nocy wiosenne słonko
resztki szarości różem maluje
radością otula serce i duszę
cudem stworzenia oczy czaruje

Rozdając wokół świeżość poranka
uśnięciem wiatru budzi o świcie
z rosy utkane perły korali
na nić pajęczą nawleka skrycie

Marząc utrwalam ten cud natury
sącząc powoli krople istnienia
a on wciąż gra mi melodię świtów
by je nasycić chwilą spełnienia
.
R.Sobik