Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemijanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemijanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 marca 2025

A jak zabraknie mu kedyś marzyń

 



Bez przerwy matlo nitki wydarzyń

zarzondzo losym łod urodzynio

roz dowo wiela a roz zabiyro

i wcale niy lynko sie przeznaczynio


Chociożby ukrod co najzocniejsze

dycko łostwi trocha nadzieje

to nic że łoblyk szczybło we włosy

i ciepłym wspomniyniym serduszko grzeje

 

A jak zabraknie mu kedyś marzyń

snow kolorowych w śniku utkanych

wroci sie myślom poszuko drogi

do miejsc ci bliskich za bajtla znanych

R.Sobik 13.03.2025r


poniedziałek, 21 października 2024

Odchodzi dzień

 

W purpurze ognia zasypia niebo

świat pogrążony w objęciach ciszy

łzy już nie palą jak dzień odeszły

tam gdzie je tylko sam Bóg usłyszy


By móc docenić minione chwile

gdy wieczór piękny urokiem kusi

pobladłe gwiazdy szepcą pacierze

a mnie tak jakoś jest lżej na duszy

......................................................

.......................................itd

      

  


        Regina Sobik

sobota, 10 lutego 2024

Zamykam przeszłości wrota


Z trzaskiem zamykam przeszłości wrota

niech pozostaną tylko milczeniem

to co niedawno było tak ważne

od dzisiaj będzie cichym wspomnieniem

Rany przeszłości zszywam nadzieją

by zacząć życie całkiem od nowa

to co kochałem i tak jest w sercu

i niepotrzebne gesty i słowa

A czas podobno choć nieugięty

i tak pobiegnie wydarzeń śladem

pora zakończyć zmory przeszłości

i nie powracać do złudnych marzeń

Regina Sobik


piątek, 14 lipca 2023

Miłość w cieniu ogrodu

 


Usiadła na ławce w ogrodzie pod gruszą

wspominając czasy kiedy była młoda

a ogród co kiedyś był wyśnionym rajem

dziś odchodzi w przeszłość jak i jej uroda


Tu gdzie pierwsza miłość jak owoc jabłoni

ukradkiem zerwana kwaśny posmak miała

zachłyśnięta szczęściem była jak w letargu

gdy owocem wiosny zbyt wcześnie dojrzała


Nie dostrzegła w porę że to nie czas żniwa

gdyż poczekać trudno było jej do lata

kiedy owoc wiśni częstował słodyczą

a wyśniony ogród tonął w tęczy kwiatach


Dziś późnej jesieni czas nieubłagany

sieć pajęczą zmarszczek wyrył na jej twarzy

ona jak ten ogród z połamanym sercem

skaleczona życiem o miłości marzy 

Regina Sobik



czwartek, 15 czerwca 2023

Trudna samotność

 


Przez brudną szybę promyczek słonka

bledziutką smugą wpada do środka

gdzie w pustym domu błąka się cisza

a zegar odlicza smutne godziny


W starym fotelu skulona postać

wsłuchana w dawne odgłosy wspomnień

wciąż patrząc na drzwi czeka daremnie

by ktoś przekroczył świat jej królestwa


Hałas za ścianą nie głuszy myśli

i nie otworzy drzwi co nadzieją

że tam za progiem ludzie wrażliwi

a ich samotność tylko z wyboru


Zadrżało ciało w geście radości

gdy dziś ktoś obcy zajrzał tu do niej

słowem jak balsam rozgonił myśli

te co po nocach spać nie dawały


Wróciła wiara w dobroć człowieka

pozostawiając smutek za progiem

a cisza co dotąd była samotną

z radością liczy wspólne godziny 

Regina Sobik

piątek, 16 grudnia 2022

Nie żałować

 


Gdy wrzeciono losu przerwało nić życia

raniąc serca bliskich okrutnym wyrokiem

a iskra nadziei gaśnie niczym gwiazda

marzenia i przyszłość zostają za progiem


Ból i beznadzieja targają zmysłami

bezsilność i niemoc w duszy się rozpiera

może to sen tylko co minie ze świtem

kiedy dzień się budzi i nowe otwiera


Trzeba się pogodzić z tym co nieuchronne

gdy sami nie wiemy ile nam zostało

nie żałować chwili i żyć pełnią życia

a w sercu zachować to co się kochało

04.10.2022 r.Regina .Sobik


wtorek, 2 listopada 2021

Nagrobek Dziecka Utraconego

 

Tuląc w swym wnętrzu małą trumienkę
przycupnął cicho w końcu cmentarza
świszcząc melodię żałobnej pieśni
smutkiem i bólem zmysły poraża

Czy ktoś odpowie na pieśni wiatru
gdy nawet echo gdzieś się schowało
szukając miejsca pośród nagrobków
ubranych schludnie całkiem na biało

Malutki Anioł siedząc na płycie
strzeże spokoju wieczornej ciszy
może zaśpiewa mu kołysankę
cóż kiedy i tak nikt nie usłyszy

Płomyczek znicza mruga leniwie
gdy natłok wspomnień rani i boli
odchodząc w niebo jak dusza dziecka
resztką nadziei gaśnie powoli

 R.Sobik 2.11.2021r.

foto ze str https://pl.123rf.com/photo_116183890_anio%C5%82ek-z-gliny...


poniedziałek, 1 listopada 2021

Odeszli od nas


 


Na niebie słonko bladym uśmiechem
jak płomień znicza gaśnie powoli
a nasze serca zżera tęsknota
wspomnieniem bliskich rani i boli

Odeszli od nas jak dzień odchodzi
w nieznany wymiar innego świata
na płycie mogił okruch pamięci
zamyka przeszłość w żałobnych kwiatach

Zastygłe usta szepczą pacierze
zmarłym do nieba torując drogę
i płyną modlitwy rzeką nadziei
na ich spotkanie ze swoim Bogiem 

Regina Sobik

 

czwartek, 14 października 2021

Kiedy los nie sprzyja


Sięgam w głąb pamięci po okruchy wspomnień

by chociaż z nich kilka pozyskać dla siebie

te złe precz odrzucić jako zbędny balast

dobre zabrać w przyszłość by były nadzieją


Choć po drodze mijam poplątane myśli

przeszkody sumienia spowite mgłą zdarzeń

nie mogę odpuścić kiedy cząstką życia

a cóż to za życie bez wspomnień i marzeń


Wyobraźnią zbieram każdy ich okruszek

układając w chwile jak czas który mija

żeby je zachować składam na dnie serca

by były balsamem kiedy los nie sprzyja 

 

Regina Sobik

 

 

niedziela, 23 maja 2021

Moja wiosna


Przyszła jak zwykle lecz o rok starsza

wygląda poważniej jakby nie było

bardziej zgarbiona ciężarem przeżyć

twarz nie ta sama zmarszczek przybyło


Przyszła jak zwykle zapowiedziana

już tak nie cieszy serca i duszy

chociaż na dworze w pełnym rozkwicie

niesie ze sobą moc pięknych wzruszeń


Pieszcząc zapachem zmysły stargane

rozkwita tamtych wiosen wspomnieniem

kiedy dzień każdy był jak ruletka

a każdy wieczór serca spełnieniem


Dziś całkiem inna niż te z młodości

trochę słoneczna trochę deszczowa

przyjąć ją muszę gdyż darem chwili

i nie wiem co dla mnie w zanadrzu chowa

R.Sobik
23.05.2021r.



 

piątek, 30 kwietnia 2021

Pociąg


Pędzi do przodu tocząc wagony

z bagażem doświadczeń i ludzkich spraw

w każdym wagonie inna zawartość

znaczona śladem przebytych lat


W pierwszym wagonie króluje radość

ciesząc nam serca dziecięcym śmiechem

w drugim zaś młodość miłość nadzieja

co to na szarość najlepszym lekiem


W trzecim wagonie troski o bliskich

los poupychał w codzienność spraw

chociaż im ciasno i trochę duszno

mądrością doświadczeń zostaną w nas


Ostatni wagon najbliżej celu

zostawił nam miejsce na przeszłość dat

byśmy choć mogli wrócić myślami

tam gdzie był nasz mały i duży świat


29.04.2021r. R.Sobik




niedziela, 1 listopada 2020

W kleszczach niemocy

 


W kleszczach niemocy


Na cmentarnych alejach

tylko wiatr liśćmi szeleści

szukając pośród nagrobków

żywych światełek pamięci

Zamknięte w kleszczach niemocy

te dzisiaj już nie zapłoną

i nie utulą swym blaskiem

Tych co odeszli przed nami

Kiedy rozsądek zamyka

żelazne bramy cmentarzy

jakże odwiedzić nam groby

bliskich przyjaciół znajomych

Czy tylko echo modlitwy

ożywi radością ich dusze

modlitwy szeptanej naprędce

przy krzyżach pustych kościołów


Regina Sobik 01.11.2020r.




wtorek, 29 października 2019

Trzymaj się tato



Kołderką suchych liści przykryty
zasypia cmentarz ciszą kołysany
przy świeżej mogile pachnącej ziemią
stoi samotny i załamany

I któż mu teraz poda ranną porą
gorący kubek kawy na śniadanie
kto z taką troską będzie powtarzał
szybciutko wstawaj późno kochanie

Został samiutki jak kołek w płocie
dzieci odeszły gdzieś w świat daleki
lepszego życia i chleba szukają
nie potrzebują ojcowskiej opieki

Pamięć przywoła spędzone razem
z żoną rodziną zeszłoroczne lato
a teraz tylko ten krótki telefon
wyrazy współczucia trzymaj się tato

Regina Sobik

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Prawo natury



Ostatnia kartka jak liść jesienny
do nóg z szelestem na ziemię spada
znacząc wspomnieniem dzienny rytm życia
refleksją wzruszeń duszę napawa

Miesiące lata szybko mijają
coraz ich więcej w sejfie pamięci
czy to czas śpieszy gnając na oślep
czy może ziemia szybciej się kręci

Ta zaś się kręci tak jak kręciła
ani nie zwolni ani przyśpieszy
każdy dzień jutra przynosi nowe
a jego darem trzeba się cieszyć

Gdy życie biegnie odwiecznym torem
krzyżyków na karku ciągle przybywa
prawem natury zwolnić nam trzeba
pośpiech w tym wieku zabójczy bywa

R.Sobik 30.12.2018r


piątek, 2 listopada 2018

Stary Drewniany krzyż



Zmurszały czasem cierpliwie czeka
na zapomnianym skrawku cmentarza
gdzie tylko wiatr hula pośród nagrobków
i martwa cisza serca poraża 


Zmęczony stary otwarł ramiona
żeby przytulić ślady istnienia
życiowych bankrutów co stąd odeszli
nie mogąc uciec od przeznaczenia

Gaśnie płomyczek w nagrobnej lampce
ktoś go zapalił tutaj od święta
krzyż skrzypi cicho szepcząc pacierze
za Tych o których nikt nie pamięta

R.SOBIK
foto ze str
http://swjacek.opole.pl/galeria/category/4-kapliczki.html

wtorek, 23 października 2018

Czas starości




Zabrał blask mych oczu czerwień ust koralom
ukradł skrzydła marzeń beztroskiej młodości
podarował lęki nieprzespanych nocy
otulając zmysły szalem bezsenności

Palce oplótł drewnem skostniałym i zimnym
kiedy to z ich ciepła niewiele zostało
na włosy nałożył srebrnych nitek motki
w pomarszczoną suknię ubrał wątłe ciało

Cóż tedy poradzić kiedy w kościach strzyka
a człowiek wciąż szuka straconej młodości
chyba nie odpuszczę i powalczyć muszę
bo nie takie straszne oznaki starości

Choć jej nie pokonam skoro przeznaczeniem
muszę ją pokochać szacunkiem obdarzyć
ona tak jak wszystko ma swoje walory
o których nam kiedyś przyszło tylko marzyć 

R.Sobik

czwartek, 21 czerwca 2018

Noc Świętojańska



Chowając piękno przed wścibskim okiem
zakwitnie kwiatem czerwcowej nocy
popłynie wiankiem ku przeznaczeniu
na gładkiej fali tańcem zaskoczy

Żeby dać upust szaleństwu zmysłów
poszuka wrażeń w wirze młodości
nim blask jutrzenki otworzy wrota
zamieni w jawę skryte miłości

Strzałą Amora skaleczy serce
ogniem miłosnych westchnień zapłonie
pozostawiając cichą tęsknotę
za tym co w sercu i duszy płonie 

R.Sobik

niedziela, 10 czerwca 2018

Połowa szczęścia



Mówią że los nam daje po równo
choć zaskakuje bo wyjątkowy
a nasze szczęścia różne od siebie
Ty masz calutkie a ja połowę
Połowę szczęścia to i tak dużo
jak włos na czworo dzielę je jeszcze
starcza dla wszystkich nawet zostaje
na łzę maleńką co spłynie deszczem

W tej łzie zamknięte wszystkie marzenia
odbiciem tęsknot serce poruszy
te nierealne i te prawdziwe
jak pierwsza miłość czas ich nie skruszy

R.SOBIK








Czy znalazł szczęście



Czy znalazł szczęście ot i pytanie
może nie szukał go jak należy
gonił za kasą mnożył fortunę
miał prawie wszystko oprócz przyjaźni

Układał życie z klocków ułudy
pośród tytułów zasług medali
nie zważał na nic piął się wciąż wyżej
po szczeblach kariery na szczyty sławy

W kieracie tego co mało ważne
lata mijały mu bezpowrotnie
zapomniał o tym co człowieczeństwo
w gonitwie za tym co tak ulotne

R.Sobik 3.05.2016r


niedziela, 3 czerwca 2018

Jak dobrze wracać do wspomnień


Po korytarzach pachnących
świeżo malowaną farbą
spacerują duchy przeszłości
wypatrując znajomych twarzy
Gdzieś w zakamarkach pamięci
ożyły dawne wspomnienia
kiedy ich strzępy utkwiły
pomiędzy dawniej a dzisiaj
Pierwsze szkolne miłości
nie wytrzymały próby
tylko nieliczne zdołały
wyjść cało z zauroczenia
Po zimnych i smutnych posadzkach
snują się belfrów cienie
Elegancki "Belfegor"
niesłusznie upiorem zwany
"Tatiana" z plamą na spódnicy
i przygłuchawa "Cifra"
W sali fizycznej .Morusa
popłoch i zamieszanie
to wściekły "Szczurek" wparował
by niepokornym zmyć głowy
W chemicznej skupienie i cisza
duch prof.Kozubzkiej
kreśli reakcje chemiczne
ręką tego co poszedł w Jej ślady
Niezmordowana "Boja"
otoczona wianuszkiem uczniów
przechodzi test pamięciowy
z historii i dziejów szkoły
Największy postrach uczniów
jak zwykle w czerwonym sweterku
poluje na korytarzu
na ofiary w krótkich spódnicach
I tylko dzwonek jak zawsze
przerywa to zamieszanie
zapraszając na wielką Galę
Rybnicki GIMPEL ożywa
jak dobrze wracać do wspomnień 
R.Sobik

wiersz pochodzi z tomiku poezji rybnickich seniorów "Masa Upadłościowa"

12.07.2015r