Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scenariusze dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scenariusze dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 listopada 2023

Święto Niepodległości – scenka dla dzieci

 

Mama, tata, babcia, dziadek, siostra Ania siedzą przy stole wbiega Franio.

Franio -Mamo! Tato! a widzieliście jak pięknie jest udekorowane nasze miasto. Wszędzie wiszą flagi biało czerwone.

Mama - Masz rację a wiesz z jakiego to powodu?

Franio- Tak wiem to z okazji Święta Niepodległości pani nam o tym wczoraj mówiła.

Tato- Tak właśnie 100 lat temu Polska odzyskała niepodległość.

Siostra Ania zwraca się do taty - A właściwie jak to było możesz nam powiedzieć.

Tato - Było to dawno ani mnie, ani mamy nie było jeszcze wtedy na świecie .Trzy silne mocarstwa podzieliły nasz kraj na części i włączyły do swoich ziem .

Babcia -To znaczy że od tej pory Polska była w niewoli nie było jej na mapie Europy a ludziom bardzo źle się żyło.

Dziadek - Ludzie byli prześladowani nie wolno było mówić po polsku osadzano ich w więzieniach i wtedy postanowili walczyć.

Babcia - A wiesz ,że z tego okresu pochodzą różne piosenki takie jak „Przybyli Ułani pod okienko” albo „Wojenko wojenko” chcesz to cię nauczę śpiewa

„Wojenko wojenko

cóż żeś ty za Pani

że za Tobą idą

że za tobą idą

chłopcy malowani”


Siostra Ania - Tato a kiedy Polska stała się krajem wolnym.

Tato- W 1918r kończyła się I wojna światowa i to wtedy Polska odzyskała niepodległość.

Franek - Jak to dobrze że urodziłem się w wolnym kraju .

Babcia - Tak i dlatego powinniśmy Polskę szanować bo to nasza Ojczyzna nasz kraj i nasz dom

Franek -A ja znam taki wierszyk chcecie to Wam go powiem!

Wszyscy razem- Chcemy !chcemy !

Franek mówi wierszyk

Naszym krajem Polska dumą nas napawa

godłem orzeł biały stolicą Warszawa

Bielą i czerwienią flaga nam się mieni

pagórki doliny skąpane w zieleni.


Na południu Tatry nasze polskie góry

na północy morze gdzie kąpią się chmury

Dwie największe rzeki z źródeł wypływają

to Wisła i Odra tak je nazywają


Mamy piękne domy ogrody pałace

pomniki przyrody muzea i place

rodzice dziadkowie byli Polakami

a wszyscy jesteśmy Europejczykami


Dziadek - zwraca się do zgromadzonych – Żeby uczcić tak wspaniałe święto jakim jest Dzień Niepodległości zaśpiewamy Hymn Polski na pewno wszyscy znają

Śpiewają „Jeszcze Polska nie zginęła”

niedziela, 17 września 2023

Duże i małe przygody śniegowego bałwanka -scenariusz





aktorzy bałwan,wróble, bałwanek ,sopel , Burek,lisek, sroka,niedźwiadki polarne, foka, narrator ,dziadek, Śnieżynka


Scena I

Wróble wpadają na scenę szukając pożywienia


Wróbel 1

-Ale jestem głodny od wczoraj nie jadłem

a śnił mi się karmnik pełniutki okruszek

zima jeszcze w pełni do wiosny daleko

ćwir, ćwir, ćwir ,ćwirrrr.


Wróbelek 2

I czym mam napełnić mój malutki brzuszek

ćwir, ćwir, ćwirrr zatrzymuje się i patrzy na karmnik

O! o! to nie sen ..ćwirr! czy mnie oczka mylą

karmnik Gosi pełny już mi ślinka leci.


Wróbel 3

                -Dla każdego starczy nie pchajcie się proszę

ćwir, ćwir, ćwirr ,


Wróbel 4

-Troszeczkę kultury moje drogie dzieci.


Wróbelek 1

                 - Kiedy to kolega pcha się bez kolejki


Wróbelek 2 patrzy na bałwanka

-A ten co za cudak bez czapki na głowie

zamiast tego garnek blaszany dziurawy

do tego kapota to bałwan z podwórka

ha, ha,.a gdzie buty ubrał tylko prawy.


Wróbel 3

-Ćwir! ćwir ! coś ty głupi......... bałwanek i buty!

załóż okulary przecież on nóg nie ma.


Wróbel 4

-Guziki wziął chyba gospodarz na opał

kapota podarta nos ledwo się trzyma

nawet starą miotłę ktoś schował do szopy

ćwirr, ćwirr, ćwirrr koledzy bałwanek nic nie ma .


Wróbel 1

-Jeśli mam być szczery to pewno sierota.


Wróbel 2 przypatrując się bałwankowi

- Może był niegrzeczny może karę dostał .


Wróbel 3

-Chyba dociekliwy chciał zobaczyć wiosnę

i dlatego z nami na podwórku został .



Wróbel 4 pokazując na bałwanka

-Widać ,że mu ciepło bo płacze biedaczek

przecież wiosna idzie zaraz się rozpłynie

jak ten sopel lodu na dachu sąsiada

stopi się na amen nim zima przeminie.


Bałwanek zwraca się do sopla

- Sopelku kochany cóż teraz zrobimy

kiedy nawet garnek przed ciepłem nie chroni

O jo, jo, jo, jo, joj płacze my biedni jako te sieroty

zima gdzieś odeszła i któż nas obroni .


Sopel skarży się

-Ja z tego wszystkiego chudnę coraz bardziej

jestem już jak patyk to fakt oczywisty

kiedyś się mieniłem jak tęcza na niebie

teraz jestem brzydki nawet przeźroczysty.


Bałwan

-A to stado wróbli jeszcze nam dokucza

śmieje się żartuje przez to ból zadaje .


Sopel ze smutkiem

-Myśli że nie mamy duszy ani serca

dawniej tacy mili płacze ja, ja ich nie poznaję.


Bałwanek

-Pełny karmnik jadła zmienił nam przyjaciół

nic tu po mnie bracie zaraz ruszę w drogę

na daleką północ do mojego dziadka

Cóż ja biedny bałwan tyle zrobić mogę

poczekam tu sobie nim wieczór nastanie

tylko mnie nie wydaj ci....ciiiiiii.....


Sopel ożywia się

-Ale będzie heca hi! hi ciiiiii....


Burek

-Hau, hau, dajcie pospać kto tak hałasuje

a..... to ty bałwanku co ty tam przebierasz

czego szukasz w szopie gdzie tylko rupiecie patrzy na bałwanka z niedowierzaniem

plecak, czapka, kije dokąd się wybierasz?


Bałwanek

-A do Zimnolandii do mojego dziadka

tutaj nikt się ze mną już bawić nie raczy

no gdzież są te narty chcę sobie pożyczyć

Krzyś się nie pogniewa na pewno wybaczy.



Burek

-No pewnie bałwanku wszak to dobre dziecko

a Ty tak sam... nie boisz się hau, hau, hau.


Bałwanek

-Nie nie boję …znalazł narty ..O są ! zaraz je założę !

Do widzenia piesku bo na mnie już pora

pożegnaj ode mnie wszystkie śpiące dzieci .


Burek

-Hau, hau, hau, niech księżyc cię wiedzie i jaśniutko świeci

hau, hau, hau, bezpiecznej drogi przyjacielu

i do widzenia będzie mi smutno bez ciebie.



Scena II W drodze


Bałwanek maszeruje

- Raz i dwa, raz i dwa,raz i dwa, raz i dwa, tra, ta, ta ,

nocka taka cudna wspaniale się czuję

księżycu gwiazdeczki pięknie wam dziękuję

raz i dwa, raz i dwa /przystaje/

chyba się zmęczyłem odpocznę troszeczkę

jeszcze tylko ździebko o tam do tej górki

/wyciąga i ogląda mapę / czyli według planu dotarłem nad rzeczkę

tutaj się zatrzymam siada na ziemię i zasypia


Wychodzi lisek i podchodzi na palcach do bałwanka

Lisek

-Sz, sz, sz, sz, pi, pi, pi, sz, sz, sz, pi, pi, pi,

a to co za dziwak i tak smacznie śpi

porządnie zmęczony.. przybłęda jakiś czy co?

ciekawi mnie bardzo co też mu się śni


Bałwanek budzi się przerażony

-Rety! ale późno słoneczko już wstało

zaraz ruszę w drogę tylko się podniosę

a ty co tu robisz zwraca się do liska pierwszy raz cię widzę

i jak się nazywasz odpowiedz mi proszę .


Lisek

-Jestem lis Chytrusek z pobliskiego z lasu

przyszedłem po prezent dla swojego taty

a rośnie na drzewie zaraz sobie zerwę.


Bałwanek

-Na drzewie nie wierzę to chyba nie kwiaty

bo tych jeszcze nie ma jeszcze nie urosły patrzy na drzewa


Lisek

-No co się tak gapisz bazi nie widziałeś

urwałem tak sobie nie czekałem wiosny

gdzie ty dotąd byłeś gdzie się wychowałeś .



Bałwanek

-Na podwórku z śniegu dzieci ulepiły

węglem i marchewką buzię ozdobiły

a teraz wędruję na północ do dziadka zwraca się do liska z wyrzutem

te bazie to co narwałeś to tak bez zgody ?


Lisek

-Bez zgody a czyjej !! drapie się po karku ale wpadka !


Bałwanek

-Popatrz na to drzewko jak ono wygląda

fe, tak się nie robi całe połamane .


Przylatuje sroka

Sroka

-Choć intencja szczera? To jednak przestępstwo

Oj !gdyby leśniczy się o tym dowiedział zwraca się do lisa

za taki czyn bracie w dybach byś posiedział.


Lisek

-Nikt mi nic nie zrobi to tak dla zabawy.


Bałwanek

-Jak by ci ktoś ogon wyrwał dla zabawy

to co byś powiedział... nie ma żadnej sprawy ? ..


Lisek odchodzi machając ogonem


Sroka

-A idź sobie idź ty tchórzu!


Bałwan

-Takiemu tłumaczyć i tak nie zrozumie .


Sroka

-Bałwanku uważaj bo podepczesz kwiatki

a to są te pierwsze wiosenne !


Bałwanek

-Co! dopiero teraz mi o tym mówisz

a skąd wiesz że to pierwsze wiosenne w szkole się uczyłaś?


Sroka

-Pani na przyrodzie nam o tym mówiła

że to właśnie wiosna calutki świat zmienia

i jeszcze .....


Bałwanek przerywa

Co! wiosna oj, jo, jo, jo, jojku muszę już iść

do widzenia sroczko do widzenia


Sroka rozczarowana

-Do widzenia świat się zmienia świat się zmienia .


Narrator

-I ruszył bałwanek wędrując dzień cały

w końcu dotarł na brzeg zmarzniętego morza

gdzie tylko lód i kra skrzą się niczym srebro

a drogę wskazuje mu polarna zorza

usiadł biedny smutny na samiutkim brzegu

chciałby jak najszybciej dostać się do dziadka

myśli ,myśli długo umysł nadwyręża.

-

Bałwanek

Mam ,mam, jestem mądry! Eureka! eureka!

wejdę na krę i popłynę dziadek na mnie czeka

hop! hop! hop !/ wskakuje na krę / już płynę super.. ale jazda .



Scena III Zimnilandia


Niedźwiadki polarne

-A ten cóż za jeden czy to nie nasz kuzyn

samiuteńki na krze a dokąd on płynie

musimy mu pomóc w tej krainie lodu

przecież bez pomocy biedaczysko zginie.


Foczka

-Hop, hop ,hop ,wyhamuj stacja docelowa

przybyszu z południa a gdzie twoja świta

sam tu wędrowałeś szacuneczek wielki

no odważny zuchu Zimnolandia wita .


Bałwan

-Nazywam się bałwan a jestem ze śniegu

zimą na podwórku dzieci ulepiły

tam teraz jest wiosna słonko mocniej świeci

a jego promyki by mnie roztopiły.


Niedźwiadek

-Dlatego przybyłeś tu do nas na północ ?.


Bałwanek

-Przybyłem do dziadka on mieszka w pałacu.



Niedźwiadek

-Już wiem w tym lodowym gdzie komnat na pęczki

podłogi z kryształu a na dużym placu

renifery w sanie zaprzężone stoją

czekając na rozkaz by z krainy lodu

ruszyć na południe zawieźć trochę chłodu.


Bałwanek

-Tak !tak !właśnie zgadłeś a może tam byłeś co?.


Niedźwiadki

-Ja nie ale ona tak pokazuje na foczkę/ czasem tam zagląda.


Foka

-Jak podróż bałwanku miałeś wiele przygód

teraz ruszaj za mną chcemy cię przywitać

choć szybciutko zanim zamkną główną bramę

bo wiosna się zbliża patrz zaczyna świtać .


Narrator

-Kochani słuchacze tak już w świecie bywa

że to pory roku rządzą się prawami

najpierw mamy wiosnę potem lato jesień

za jesienią zima i znów wiosna z nami

A teraz akurat cieplej słonko świeci

to znak nieodzowny że wszystko się zmienia

Wiosna będzie rządzić przez parę miesięcy

i dziadek bałwanka bardzo ją docenia

Zamknie wszystkie bramy by mieszkańcy zamku

przez okres jej rządów dobrze się wyspali

by potem w spokoju przez lato i jesień

na przyjęcie zimy się przygotowali.


Dziadek

-Zguba się znalazła witam! witam! witam!

a już miałem zamknąć południowe bramy

właśnie Pani wiosna u bram zamku stoi

zdążyłeś przyjść przed nią masz szczęście kochany woła

- Służba proszę do mnie szykować posłanie

Śnieżynko! Śnieżynko! jakie twoje zdanie.


Śnieżynka przybiega i przygląda się bałwankowi

-Widać że bałwanek podróżą zmęczony

mizernie wygląda a może choruje

trzeba się nim zająć bo po trudnej drodze

i wędrówce do nas trochę źle się czuje.


Bałwanek narzeka

-A ja, ja, ja ,ja, ja, jaj ,wypocząć bym trochę chciał

ziewa o je, je, je jakże okropnie spać mi się chce.



Dziadek

-Chodź za mną a żywo mój ty wędrowniku

do zimnej komnaty gdzie odzyskasz siły

dostaniesz śniegowy jasiek i kołderkę

i oby sny twoje tylko piękne były

dobranoc bałwanku do następnej zimy.



Bałwanek ziewając

Dobranoc doobranocccc.


Śnieżynka

-Wiesz co dziadku myślę że na przyszłą zimę

zwołasz renifery i zaprzęgniesz sanki

by zawiozły dzieciom dużo więcej śniegu

żeby mogły lepić śniegowe bałwanki

takie jak ten dzielny śpioch .


Dziadek

-A wiesz Śnieżynko że to jakiś pomysł

Obiecuję że tak zrobię obiecuję 

Regina Sobik

 foto  https://biblioteka-starysacz.pl/ferie-2021-filia-w-barcicach/

 

czwartek, 19 stycznia 2023

Jesień - scenariusz przedstawienia dla dzieci


Osoby Jesień, wrzesień październik, listopad, babie, lato ,wiewiórka , lis, myszka.

Jesień ubrana w sukienkę z czerwonych liści i żółto brązowy fartuszek na głowie posiada wianuszek z żółtych słoneczników a na szyi ma korale z czerwonej jarzębiny. W koszyczku posiada owoce i warzywa .Wchodzi na scenę tańcząc. Na walizce siedzi Lato ubrane w kwiecistą sukienkę z wiankiem na głowie w jednym ręku trzyma berło a w drugim pachnący bukiet kwiatów i ziół. Na przywitanie Jesieni wyszedł wrzesień . Październik i Listopad śpią sobie smacznie obok .

Jesień -Witam witam pięknie moich poddanych

Wrzesień – Witam szanowną Królową / przygląda jej się i mówi/ Jestem ciekawy co też przyniosła moja Pani ludziom i zwierzętom

Jesień pokazuje koszyk i mówi- Nie wypadało tak przyjść z pustą ręką zaraz pokaże co mam /rozgląda się i zauważa lato ubrane w kwiaty i zioła .

-O !! a gdzie to się wybierasz kochana siostrzyczko!

Lato- Właśnie dostałam telegram w ciągu trzech miesięcy muszę być w Australii . Przed wyjazdem chciałem się z tobą pożegnać i wręczyć ci ten skromny bukiet i to berło. Od tej pory to ty tu jesteś królową na mnie już czas muszę się śpieszyć bo daleka droga przede mną ./żegnają się /

Jesień -do widzenia siostrzyczko

Lato - do widzenia wychodzi

Jesień -Wrześniu gdzie mam położyć prezenty które przyniosłam

Wrzesień- O! Jo! jojku! dziękuję pokazuje jesieni skrzynki i kosze na owoce mówiąc

Ot i co przygotowałem na te wszystkie dary .

Jesień- widzę ,że nie marnowałeś czasu a teraz zbudź tych śpiochów i pójdziemy razem zobaczyć co się w tym królestwie zmieniło .

Wszyscy ruszają razem . Spotykają babie lato które smętnie snuło się po polu

Babie lato podnosząc głowę - O!! kogo ja widzę nareszcie!! nie mogłem się doczekać .Królowa przyszła pozwiedzać swoje włości! a mogę iść z Wami

Jesień - Oczywiście teraz pójdziemy na łąki i pola zobaczyć jak ludzie pracują .dodaje

- Widzę ,że niepotrzebnie się obawiałam wszystko już prawie uprzątnięte nic tu po nas idziemy do sadu i ogrodu .

W ogrodzie ludzie zbierają owoce z drzew i warzywa z grządki

Jesień- I tu wszystko w najlepszym porządku Jestem bardzo zadowolona

Babie lato - Oj !ale będą witaminki na zimę

Październik - no pięknie to wszystko wygląda i warzywa i owoce dorodne tego roku . Nie zabraknie witamin na zimę.

Jesień- Masz rację ludzie nie będą chorować ani głodować a teraz pójdźmy do lasu zobaczyć jak tam przebiega praca

Babnie lato -Poczekajcie nie mogę nadążyć za wami chyba jednak usiądę sobie na miedzy albo najlepiej od razu poszukam noclegu na zimę

Październik - no nie ale z ciebie leniuszek

Jesień- Widzę że jesteś zmęczone tym czekaniem na mnie odpocznij sobie wprawdzie jeszcze mogło byś trochę posnuć się po polach ale i bez ciebie damy sobie radę. Żegnaj do następnego spotkania

Babie lato ziewając- Do widzenia i kładzie się spać

Jesień i bracia idą przez pola

Jesień- zwraca się do Października- do lasu niedaleko twoi bracia pomogą mi postrącać liście i owoce z drzew i krzewów a ty zostań tutaj musisz przypilnować prac polowych orki siewy i tym podobne zresztą co ja ci będę mówić ty wiesz o co chodzi przecież jesteś w tym najlepszy .

Październik -Już się robi tylko mam prośbę żeby zakończyć robotę na czas poproś słoneczko o parę ciepłych dni.

Jesień -Dobrze tylko się pośpiesz bo twój brat listopad już nie umie się doczekać ,żeby przygonić deszcz i chłody ./zwraca się do listopada/ A ty się przygotuj i ciebie czeka wiele pracy A może damy zwierzątkom trochę czasu by sobie zrobiły zapasy na zimę .

Zwierzątka robią zapasy na zimę

Wiewiórka do innych zwierzątek -szybciej szybciej musimy zdążyć przed nadejściem zimy. Co prawda ja mam już zrobione odpowiednie zapasy ale mogę Wam trochę pomóc

Lis- a ja nie muszę robić zapasów na zimę po prostu pójdę do kurnika

Myszka - do kurnika a zapomniałeś jak to było poprzednim razem jak Azor cię pogonił o mało nie straciłeś życia

Lis -Tym razem się nie dam mam swoje sposoby

Myszka- ha ha ha Ty i sposoby

Wiewiórka- nie kłóćcie się tylko pracujcie ,żeby potem nie głodować

zwierzątka razem- masz rację

Listopad - Powiem szczerze że nie mogę się doczekać kiedy będę mógł potrząsać drzewami strasznie to lubię .Lubię z wiatrem targać gałęzie i patrzeć jak resztki liści żołędzi, orzechów i innych owoców i nasion spadają na ziemię. Lubię też zimnym deszczem a nawet mrozem i śniegiem pogonić ludzi i zwierzątka do swoich mieszkań. Taki już jestem bo lubię i jesień i zimę

słychać jak wieje i dmucha sz sz sz chu chu cha

Wrzesień patrzy i mówi -każde z nas ma swoje zadania do wypełnienia lubi też trochę popsocić ale tak ,żeby nie zrobić wielkiej szkody ludziom i zwierzątkom prawda braciszku zwraca się do Listopada .

Jesień to rozumiem a psik! a psik! kicha a potem zwraca się do listopada Chyba cię nie doceniłam przeziębiłam się .Na pewno będę chora usiądę sobie na chwilę albo pójdę się ogrzać do dzieci do przedszkola .

Myszka -Tylko zabierz ze sobą orzechy, żołędzie i kasztany dzieci bardzo lubią robić z nich różne cudeńka

wiewiórka -może potem zrobią jakąś wystawę zwraca się do listopada a ty co jesteś taki smutny

Listopad -         przepraszam ,że z mojego powodu Pani Jesień się przeziębiła

Jesień- Nie mam do ciebie żalu a na przyszłość będę pamiętała ,żeby odpowiednio się ubrać .dodaje No i co sądzicie czy możemy już się przygotować na przyjęcie siostry zimy

Miesiące odpowiadają Tak, tak , Zima to też piękna pora roku

Regina Sobik  2018r