wtorek, 17 marca 2026

Mamulczyne pszoci

                           


Nocom łokryje ciepłom pierzinom

łodbiere ze ramion ciynżor złych dni

s kożdym łoddechym co niesie spokoj

zaglondo s płaczkom czy bajtlik spi


Kedy usłyszy bici serduszka

bydzie spokojno jak jego śnik

pszeca wachuje go jak tyn Janioł

na wszystki bole dycko mo lyk


Bo zamias krzideł Pon Bog doł pszoci

by poczuł bajtlik ji ciepło ronk

by mogła prziciś do serca swego

i zawrzyć zawczasu nieszczyńścio krong


Pszoci Mamulki ni mo granice

chocioż utropy przinosi ji los

do niego poświynci cołki swe życi

i weżnie na sia kożdy zły cios 

Regina Sobik  



Sąsiedzka pomoc

                      


Do sąsiadki kracze wrona

słyszysz grają Mendelsona

mój kuzyn ślub dzisiaj bierze

a ja biedna w łóżku leżę


Kaszel mnie kochana dręczy

no i katar trochę męczy

może pójdziesz do Apteki

kupić mi potrzebne leki


Wesele za dwie godziny

nie zdążę z prostej przyczyny

ulituj się pomóż proszę

dostaniesz za to trzy grosze


-Ślub kuzyna ważna sprawa

odmówić mi nie wypada

lecz chociażbym żyła w nędzy

nie wezmę żadnych pieniędzy


Zaraz lecę do Apteki

kupić ci potrzebne leki

i syropu dwie butelki

to tak na wypadek wszelki


A to tylko między nami

wszak jesteśmy sąsiadkami

każda może niedomagać

więc trzeba sobie pomagać

foto  https://pl.wikipedia.org/wiki/Wrona_(zwyczajna)#/media/

R.Sobik 16.03.2026r.


niedziela, 15 marca 2026

Marcowe migawki

 

        
 


               Gaśnie dzień    fragment wiersza 

 

              Gaśnie dzionek zmęczony

              tchnieniem jaskrawych płomieni

              ubrane w purpurę niebo

              zapala znicze czerwieni.          

            .................................... 

             .................................. 

            Regina Sobik 

                                   





poniedziałek, 9 marca 2026

Schody do nieba


                         Antologia charytatywna  Wydawnictwa Macieja Apostoła 

Samotność Wigilii

                              

Za oknem pierwsza gwiazdka migocze

nikłym światełkiem ogarnia świat cały

w zaciszu izby codzienne troski

w tę noc szczególną gdzieś uleciały


Na stole świątecznym biały opłatek

któż go podzieli gdy nie ma komu

dzieci odeszły hen w świat daleki

mają swoje życie z dala od domu


Świeca z „Caritas” jasno migocze

próbując ogrzać samotne dłonie

dziś przecież Wigilia Chrystus się rodzi

za oknem świat cały radością płonie


Dźwięk telefonu jak ostrze noża

przecina ciszę świątecznej nocy

Wesołych radosnych pogodnych Świąt tato

jak ... dajesz radę bez mej pomocy


Wiesz ciężko pracuję odetchnąć muszę

lecz troska o Ciebie na sercu leży

nie mogłem przyjechać jestem na Bali

bo mnie się od życia też coś należy

 Regina Sobik

środa, 4 marca 2026

Odchodzi dzień


  

                                                                                                                                      
                                                                                                                                     
                                   Natchnienie nocy

fragment ........................

 Nie żałuj dzisiaj gdy jutro czeka

słońce nie skryje blasku księżyca

gdy noc natchnieniem dnia jutrzejszego

zobaczysz inne jego oblicza

....................................

.........................Regina Sobik  





 
 
    

 


 

niedziela, 1 marca 2026

Dar którego nic nie zastąpi

 



Czy można namalować miłość

gdy nawet tęczy kolorów brak

czy można utrwalić na płótnie

żeby pozostał jakiś jej ślad


Tęcza na niebie płonie chwilą

i cieszy oko paletą barw

miłość ogarnia żarem uczuć

nie namalujesz jej żadną z farb


Miłość nie zgaśnie jak tęcza

pielęgnowana zostanie w nas

to dar którego nic nie zastąpi

kiedy ją w sercu zatrzyma czas

Regina .Sobik 28.02.2026r.



środa, 25 lutego 2026

Zmienność

                                                   

    Fragment wiersza  Czas 

  ..................... .................

Za oknem czas zmienił kolory

i przemalował świat na biało

zazdrosny o minione chwile

znów zabrał nam dzień z kalendarza

 .......................................R.Sobik

     

   



                                                      




czwartek, 19 lutego 2026

U stóp Jasnogórskiej Pani

 

                                


Na wzgórzu gdzie każdy kamień historią

dumny otulony murem przeszłości

w milczącej ciszy dźwiga ciężar czasu

stojąc na straży Jasnogórskich włości


Na wałach wrośniętych w tę świętą ziemię

swe piętno wyryły dziejowe burze

na ranach zadanych szwedzkim potopem

dla Polski Królowej zakwitły róże


Witając pielgrzymów klasztorne dzwony

biją radośnie dla swojej Matuli

i głoszą światu że Ta co ucieczką

z miłością każdego do serca tuli


U stóp obrazu Jasnogórskiej Pani

gdzie pokłon oddają nawet kamienie

klęczą by zmówić wieczorne pacierze

pośród nocnej ciszy Aniołów cienie


Gdy dzisiaj odchodzi z ostatnim tchnieniem

 żegnając Apelem Matkę Narodu

wsłuchaj się słowa by razem zaśpiewać

hymn dla Tej co broni od wojen i głodu

Regina Sobik 17.02.2026r. foto ze str  https://pl.wikipedia.org/wiki/ plik:Cz%C4%99stochowa_klasztor_Jasna_G%C3%B3ra-2162.jpg

 

 

 

środa, 18 lutego 2026

Jakoś spokopić cie ni moga


We świecie kaj gardzi sie człowiekym

za kolor skory czy wyznani

zło sie rozpiyro rośnie w mocka

skryte pod maskom dobrych manier

Kaj los kludzi drogami życio

cygaństwa i ludzki podłości

darymnie chcioł byś wynś ze matnie

wciśniynty w romka codziynności

Kej świat pełny bezdusznych ludzi

kierych to jakoś nic nie wzruszo

mondroś powoga som nic niy wert

jich pszeca nigdy nic niy ruszo

Łoj świecie jaki je żeś dziwny

wybiyrosz ta legciejszo droga

a jo choć je żech starej daty

jakoś spokopić cie ni moga 

 

Regina Sobik 26.01.2026r. 



niedziela, 8 lutego 2026

Nie przewidziaŁ

 


 

 

 

 

 

 

 

Lis cichutko się zakrada

do kurnika od sąsiada

kur pilnować nie ma komu

skoro wszyscy wyszli z domu

 

A w kurniku zamieszanie

kury gdaczą co jest grane

pies po całonocnym trudzie

śpi aż miło w swojej budzie


Kukuryku kogut pieje

już ja wiem co się tu dzieje

trzeba nam narobić wrzasku

ale nie tak dla poklasku


Kury bardzo się starały

sen psa gdakaniem przerwały

ten już pędzi do kurnika

a lis wystraszony zmyka


Myśli -wszak jestem chytrusem

i zaraz coś zrobić muszę

by mnie kury nie przejrzały

muszę zmienić mój plan cały


Lecz  z tym poczekam do jutra

teraz zmienię kolor futra

kury pomyślą  że jestem  psem

mój nos to czuje i ja to wiem 


Chociaż dzisiaj dałem nogę

zaraz to naprawić mogę

nocka ciemna dobrą będzie

wtedy kury śpią na grzędzie


Nie przewidział lis jednego

że stróż pies czeka na niego

on tu gospodarstwa broni

i chytruska stąd przegoni

Regina Sobik 08.02.2026r.  foto AI 




piątek, 6 lutego 2026

Miłość w blasku księżyca

                             


Gdy los dał bilet w jedną stronę

chociaż za wcześnie odejść było

pozostawiając wierną miłość

dzisiaj dla niego się skończyło


A tak niedawno pieścił zmysły

spełniając ich senne marzenia

dziś ona smutna zrozpaczona

wciąż szuka swego przeznaczenia


Już nie ogrzeje ciepłem uczuć

cichej tęsknoty czułych dłoni

już nie popatrzy z troską w oczy

by ujrzeć jak w nich ogień płonie


Dawne pieszczoty z nim odeszły

z rozdartym sercem co wciąż boli

by zamknąć swój ostatni etap

wśród trudnych dróg życiowej doli

Regina Sobik

czwartek, 5 lutego 2026

Miłość srebrem zdobiona

                             


Myśleli że los nie dał im szansy

by iść przez życie aż włos zbieleje

marzyć pod niebem gwieździstych nocy

razem zwyciężać burze zawieje


Zamknięci w ciasnym kokonie dumy

to dane szczęście gdzieś zatracili

brakło odwagi na wspólną przyszłość

skoro w odmiennym świecie wciąż żyli


Aż zrozumieli że walcząc o siebie

los im to szczęście w zanadrzu chował

by próbowali kochać na nowo

choć każdy inaczej wciąż je pojmował


To nic że późno jesień ich życia

wreszcie połączył w miłość spełnioną

ona im będzie na zawsze wsparciem

pięknym dojrzałym srebrem zdobionym


Regina Sobik 4.02.2026r.

środa, 4 lutego 2026

Rozmyślania o Apokalipsie



Kiedy czas apokalipsy

niczym miecz wisi nad głową

rady życzliwych jak przetrwać

nawet dobre ...nie pomogą


Gdy rozsądek gdzieś uleciał

strach rozpala harde dusze

wszystkich objęło szaleństwo

ludzkość przeżywa katusze


Gdy jedni budują schrony

łodzie arki z przezorności

drudzy gromadzą zapasy

odzienia wody żywności


Tylko Ci co mocno wierzą

że to Stwórca zna godziny

nic nie ma bez Jego woli

i nic nie ma bez przyczyny


Może to grzechy ludzkości

wojny podłość poniżenie

a gdzie pieniądz rządzi światem

tam zło chciwość i cierpienie


Gdzie dobro nadzieja miłość

rozpłynęły się jak rzeka

gdzie szacunek dla przyrody

gdy ta ginie z rąk człowieka


Żaden naród w żadnym kraju

nie przetrwa niszcząc przyrodę

i czy czasem wynik tego

nie jest apokalipsy powodem 


Regina Sobik  


poniedziałek, 2 lutego 2026

Prośba do Ponboczka

                                                             


Łodeszoł wartko ze świstym kule

łodgłos wybuchow łobudzioł lynk

co ze sromotnym łodbioł sie echym

nim usłyszała straszliwy dźwiynk


Kaj żeś je synku mój ty malućki

na dworze zima i strasznie tak

czy Janioł wzion cie prosto do nieba

kaj rosnom kwotki i kwitnie mak


Czy lotosz boso po rajski łonce

a Pon Bog przitulo ciepłym swych ronk

poproś go piyknie by doł znak jaki

jakby zatrzimać rakietow szwong


Jo tu tak tesnia by cie pochalać

chocioż we śniku łostatni roz

bych mogła zaśpiywać ci kolybanka

przi twojim łożeczku w wieczorny czos


Żeby Ponboczek sprawioł na dycko

by bol nie rozrywoł nom serc ni dusz

by płaczkow wylotych nad grobym dziecek

żodyn na świecie niy widzioł już


By pokoj boł nom dobrym najwiynkszym

takim jak przinios na nom boski Syn

by człowiek do brata niy boł mu wilkiym

i umioł naprawić kufer swych win


Regina Sobik 16.01.2o26r.

niedziela, 1 lutego 2026

Hipokryta

                                    


 Jego moralność jak zgniły owoc

uśmiechem fałszu prawdę przykrywa

karmiąc się kłamstwem pełnym obłudy

udaje przed światem że jest prawdziwa


Z twarzą okrytą maską dobroci

szuka poklasku i zrozumienia

zamknięty w skorupie pełnej ułudy

nie widzi krzywdy ani cierpienia


Brak mu szacunku do brata swego

choć z drogich butów słoma wychodzi

a życie pełne błędów i brudów

ważne że mu się dobrze powodzi


Schowany w kokonie pełnym pogardy

jak wróci na drogę ludzkiej godności

żeby wyrzucić pychę obłudę

potrzeba wsparcia oraz mądrości

Regina Sobik 01.02.2026r.

foto https://polmed.pl/zdrowie/kim-jest-hipokryta-mechanizmy-wplyw-na-relacje/


sobota, 17 stycznia 2026

Ło kozach ze Pacanowa

 



W jednym mieście Pacanowie

nim zaprzyngli jom do woza

stanyła w dźwiyrzach wczas rano

rajzom fest zmochano koza


Kajś łu ludzi podsłuchała

że Pacanow s tego słynie

że to miasto je kowoli

najmondrzejszych w cołki Gminie


Ponoć tukej kozy kujom

rozmańtych sortow i maści

grzych s łokazje niy skorzystać

darymnie  jom zaprzepaścić


Koza niy była mamlaskom

toż na dźwiyrze głośno klupie

prosza mje podkuć a gibko

jak niy .... popamiyntosz strupie 


Kowol wzion sie do roboty

szuko podkowek na miara

podkuł koza rajzowniczka

i jeszcze koz inszych pora


Chcecie wierzcie abo i niy

że boł w tej kupie koziołek

co najmłodszym boł klijyntym

a mianowoł sie Matołek


To łon pszeca tym Matołek

chocioż wtedy jeszcze mały

rajzom by podkuć se szłapki

rozsławioł Pacanow cały

 

A tu jeszcze wom dopowiym

chocioż możno to i bojka

na grzbiycie naszego kozła

rajzowała pchła Chichrojka


A że rajza była ciynżko

wartko przeszła ji łochota

toż uciykła do somsiada

na futro perskigo kota

Regina Sobik  



wtorek, 13 stycznia 2026

Bilans minionego roku

 


W kalendarzu zmiana daty

topi smutki we wspomnieniach

stary rok odchodzi w przeszłość

z paragonem rozliczenia


Chociaż by się bardzo starał

wszak logika temu przeczy

nie cofnie tego co było

ran zadanych nie uleczy


Na to miał czasu aż nadto

cóż kiedy go wciąż marnował

zamykając bramy zgody

dobro ogółu zrujnował 

 

Bogactwem obietnicami

mamił na światowej scenie

gdy brat bratu został wilkiem

miłość poszła w zapomnienie


Czy nowy rok będzie lepszy

co przyniesie podaruje

czy da upragniony pokój

czy na zgodzie świat zbuduje


Czy znajdzie właściwą drogę

do serc które drzwi zamknęły

skoro to nie czas a ….żądze

zmysły ludzkie owładnęły


4.01.2026r. Regina Sobik


poniedziałek, 12 stycznia 2026

O bałwanku który chciał być modny

                                 

                                Raz pewien bałwan śniegowy chciał wziąć udział w rewii mody

szuka sklepu by na miarę przymierzyć smokingów parę

Na zakup wyruszył z rana -mam tu listę proszę pana

aby zmienić swoje życie chcę to zrobić należycie

Me życzenie jeśli mogę proszę but na jedną nogę

parę białych rękawiczek czarny ozdobny guziczek

Ten to na wypadek wszelki jakby mi puściły szelki

szelki mogą być zielone no i spodnie te czerwone

jeszcze smoking dla odmiany chcę być modny chcę być znany

Na to sprzedawca zdziwiony mówi trochę rozżalony

-choć klientów dziwnych miałem z takim to się nie spotkałem

skoro jesteś już bałwanem nie musisz być modnym panem

smoking pasuje na ślub a ty jakiś garnek kup

i wsadź sobie go na głowę tyle ci doradzić mogę

i nie dla ciebie ta moda gdyż szacunku ci nie doda

wypada czy nie wypada stań pod oknem u sąsiada

bo tam dzieci ci kochają a na modzie się nie znają

Regina Sobik

FOTO ZE STR https://www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=ba%C5%82wan+przed+domem+rysunek+foto&fbclid=