Skrócona wersja scenariusza "Przygody śniegowego bałwanka "
aktorzy :bałwanek, lisek sroka ,narrator , niedźwiadki polarne ,,snieżynka, foczki , dziadek ,
Bałwanek
raz
i dwa raz i dwa raz i dwa raz i dwa tra ta ta
nocka
taka cudna wspaniale się czuję
księżycu
gwiazdeczki pięknie wam dziękuję
raz
i dwa raz i dwa /przystaje/
chyba
się zmęczyłem odpocznę troszeczkę
jeszcze
tylko zdziebko o tam do tej górki
/wyciąga
i ogląda mapę / czyli według planu dotarłem nad rzeczkę
tutaj
się zatrzymam
kładzie
się na ziemię i zasypia
przychodzi
lisek i chodzi wokół
bałwanka
sz
sz sz sz pi pi pi sz sz sz pi pi pi
a
to co za dziwak i tak smacznie śpi
porządnie
zmęczony.. przybłęda skąd przylazł
a
tak tom ciekawy co też mu się śni
Bałwanek
się budzi
Rety
ale późno słoneczko już wstało
patrzy
na liska
a
ty co tu robisz pierwszy raz cię widzę
i
jak się nazywasz możesz
mi powiedzieć
Lisek
Jestem
lisek Chytrus z pobliskiego z lasu
przyszedłem
po prezent dla swojego taty
a
rośnie na drzewie zaraz sobie zerwę
Bałwanek
Na
drzewie nie wierzę to chyba nie kwiaty
bo
tych jeszcze nie ma jeszcze nie urosły
Lisek
No
co się tak gapisz bazi nie widziałeś
urwałem
tak sobie nie czekałem wiosny
gdzie
ty byłeś bracie gdzie
się wychowałeś
Bałwanek
na
podwórku z śniegu dzieci ulepiły
węglem
i marchewką buzię ozdobiły
a
teraz wędruję na północ do dziadka
a
te bazie to co narwałeś to
tak bez zgody
Lisek
bez
zgody a czyjej
Bałwanek
popatrz
na to drzewko jak ono wygląda
fe
tak się nie robi całe połamane
Sroka
Choć
intencja szczera to jednak przestępstwo
Oj
!gdyby leśniczy się o tym dowiedział
za
taki czyn bracie w więzieniu
byś siedział
Lisek
Nic
mi nikt nie zrobi to tak dla zabawy
Bałwanek
jak
by ci ktoś ogon wyrwał dla zabawy
to
co byś powiedział... nie ma żadnej sprawy ? ..
Lisek
odchodzi
Sroka
A
idź sobie idź ty tchórzu!
Bałwan
takiemu
tłumaczyć i tak nie zrozumie
Sroka
Bałwanku
uważaj bo podepczesz kwiatki
a
to są te pierwsze wiosenne
Bałwanek
Co
pierwsze wiosenne nie ma tu rabatki
a
Ty skąd wiesz o tym w szkole się uczyłaś
Sroka
Pani
na przyrodzie nam o tym mówiła
że
to właśnie wiosna calutki świat zmienia
i
jeszcze .....
Bałwanek
przerywa
Co
wiosna ojo jo jo jo jojku muszę już iść
do
widzenia sroczko do widzenia
Sroka
rozczarowana
do
widzenia świat się zmienia świat się zmienia
Narrator
I
ruszył bałwanek wędrując dzień cały
w
końcu dotarł na brzeg zamarzniętego morza
gdzie
tylko lód i kra skrzą się niczym srebro
a
drogę wskazuje mu polarna zorza
usiadł
biedny smutny na samiutkim brzegu
chciałby
jak najszybciej dostać się do dziadka
myśli
myśli długo umysł nadwyręża
-
Bałwanek
Mam
wspaniały pomysł ...
eureka eureka
wejdę
na krę i popłynę dziadek na mnie czeka
hop!
hop! hop !/ wskakuje na krę / już płynę super ale jazda
Scena
III Zimnilandia
Niedźwiadki
polarne
A
ten cóż za jeden czy to nie nasz kuzyn
samiuteńki
na krze a dokąd on płynie
musimy
mu pomóc w tej krainie lodu
przecież
bez pomocy biedaczysko zginie
Foczka
-hop,
hop ,hop ,wyhamuj stacja docelowa
przybyszu
z południa a gdzie twoja świta
sam
tu wędrowałeś szacuneczek wielki
no
odważny zuchu Zimnolandia wita
Bałwan
Nazywam
się bałwan a jestem ze śniegu
zimą
na podwórku dzieci ulepiły
tam
teraz jest wiosna słonko mocniej świeci
a
jego promyki by mnie roztopiły
Niedźwiadek
Dlatego
przybyłeś tu do nas na północ
Bałwanek
przybyłem
do dziadka on mieszka w pałacu
Niedźwiadek
Już
wiem w tym lodowym gdzie komnat na pęczki
podłogi
z kryształu a na dużym placu
renifery
w sanie zaprzężone stoją
czekając
na rozkaz by z krainy lodu
ruszyć
na południe przwieźć
trochę chłodu
Bałwanek
Tak
tak właśnie zgadłeś a może tam byłeś
Niedźwiadki
Ja
nie ale ona tak pokazuje foczkę/ czasem tam zagląda
Foka
Jak
podróż bałwanku miałeś wiele przygód
teraz
ruszaj za mną chcemy cię przywitać
choć
szybciutko zanim zamkną główną bramę
bo
wiosna się zbliża patrz zaczyna świtać
Narrator
Kochani
słuchacze tak już w świecie bywa
że
to pory roku rządzą się prawami
najpierw
mamy wiosnę potem lato jesień
za
jesienią zima i znów wiosna z nami
A
teraz akurat cieplej słonko świeci
to
znak nieodzowny że wszystko się zmienia
Wiosna
będzie rządzić przez parę miesięcy
i
dziadek bałwanka bardzo ją docenia
A
więc zamknie bramy by mieszkańcy zamku
przez
okres jej rządów dobrze się wyspali
by
potem w spokoju przez lato i jesień
na
przyjęcie zimy się przygotowali
Dziadek
Zguba
się znalazła witam witam witam
a
już miałem zamknąć południowe bramy
właśnie
Pani wiosna u bram zamku stoi
zdążyłeś
przyjść przed nią masz szczęście kochany
Służba
proszę do mnie szykować posłanie
Śnieżynko
Śnieżynko jakie twoje zdanie
Śnieżynka
widać
że bałwanek podróżą zmęczony
mizernie
wygląda a może choruje
trzeba
się nim zająć bo po trudnej drodze
i
wędrówce do nas trochę źle się czuje
Bałwanek
a
ja, ja, ja ,ja, ja, jaj ,wypocząć bym trochę chciał
ziewa
je, je, jakże okropnie spać mi się chce
Dziadek
Chodź
za mną a żywo mój ty wędrowniku
do
zimnej komnaty gdzie odzyskasz siły
dostaniesz
śniegowy jasiek i kołderkę
i
oby sny twoje tylko piękne były
dobranoc
bałwanku do następnej zimy
Bałwanek
Dobranoc
doobranocccc
Śnieżynka
wiesz
co dziadku myślę że na przyszłą zimę
zwołasz
renifery i zaprzęgniesz sanki
by
zawiozły dzieciom dużo więcej śniegu
żeby
mogły lepić śniegowe bałwanki
takie
jak ten dzielny śpioch
Dziadek
A
wiesz Śnieżynko że to jakiś pomysł
Obiecuję
że tak zrobię obiecuję