Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miłość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miłość. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 marca 2026

Dar którego nic nie zastąpi

 



Czy można namalować miłość

gdy nawet tęczy kolorów brak

czy można utrwalić na płótnie

żeby pozostał jakiś jej ślad


Tęcza na niebie płonie chwilą

i cieszy oko paletą barw

miłość ogarnia żarem uczuć

nie namalujesz jej żadną z farb


Miłość nie zgaśnie jak tęcza

pielęgnowana zostanie w nas

to dar którego nic nie zastąpi

kiedy ją w sercu zatrzyma czas

Regina .Sobik 28.02.2026r.



piątek, 6 lutego 2026

Miłość w blasku księżyca

                             


Gdy los dał bilet w jedną stronę

chociaż za wcześnie odejść było

pozostawiając wierną miłość

dzisiaj dla niego się skończyło


A tak niedawno pieścił zmysły

spełniając ich senne marzenia

dziś ona smutna zrozpaczona

wciąż szuka swego przeznaczenia


Już nie ogrzeje ciepłem uczuć

cichej tęsknoty czułych dłoni

już nie popatrzy z troską w oczy

by ujrzeć jak w nich ogień płonie


Dawne pieszczoty z nim odeszły

z rozdartym sercem co wciąż boli

by zamknąć swój ostatni etap

wśród trudnych dróg życiowej doli

Regina Sobik

czwartek, 5 lutego 2026

Miłość srebrem zdobiona

                             


Myśleli że los nie dał im szansy

by iść przez życie aż włos zbieleje

marzyć pod niebem gwieździstych nocy

razem zwyciężać burze zawieje


Zamknięci w ciasnym kokonie dumy

to dane szczęście gdzieś zatracili

brakło odwagi na wspólną przyszłość

skoro w odmiennym świecie wciąż żyli


Aż zrozumieli że walcząc o siebie

los im to szczęście w zanadrzu chował

by próbowali kochać na nowo

choć każdy inaczej wciąż je pojmował


To nic że późno jesień ich życia

wreszcie połączył w miłość spełnioną

ona im będzie na zawsze wsparciem

pięknym dojrzałym srebrem zdobionym


Regina Sobik 4.02.2026r.

niedziela, 7 września 2025

Legenda o powstaniu Jankowic

 

Pośród żyznych pół i łąk otoczonych lasami pojawili się dwaj dziwni przybysze. To Janko i Michałko, którzy byli ponoć rycerzami samego Chrobrego. Czy byli braćmi tego nikt nie wie. Faktem jednak jest że prawie całe swoje życie spędzili na dworze służąc swemu panu i ucząc się wojennej sztuki a ,że byli bardzo dzielnymi i pojętnymi rycerzami ich Pan i władca starał się im to jakoś wynagrodzić. Wzywając ich przed swoje królewskie oblicze mówi – przyszedł czas zapłaty za waszą wierną służbę i pracę jaką wykonaliście dla mnie przez te wszystkie lata. Powinniście się wreszcie ustatkować i założyć rodziny. Otóż każdy z was otrzyma kawał ziemi tylko trzeba wam spełnić jeden warunek musicie zaorać ziemię a ile jej zaoracie tyle otrzymacie na własność. Jutro z samego rana wyruszycie w drogę a ,że sprawa jest pilna musicie się dobrze przygotować. Tak to wczesnym rankiem o świcie Janko i Michałko wyruszyli szukać swojego miejsca na ziemi. Wędrując w deszczu czy też spiekocie letniego dnia dotarli do pięknej okolicy otoczonej lasami w których było pełno ptactwa i łownej zwierzyny .-Może tutaj się zatrzymamy miejsce szczególne okolica przepiękna powiedział Janko do swojego towarzysza. -Mnie też tu się podoba widać ,że i ziemia żyzna na pewno będzie nam tutaj dobrze tylko będziemy musieli wziąć się porządnie do roboty ,żeby wypełnić rozkazy naszego Pana. Jutro wcześnie rano zaczniemy orać ziemię a granicą od której zaczniemy będzie oto ten kamień powiedział Michałko pokazując ogromny głaz leżący na ziemi. - Tylko musimy porządnie wypocząć ,żeby nabrać sił do pracy dodał. Po krótkim posiłku dwaj towarzysze udali się na nocny spoczynek marząc o urodzajnej ziemi mieniącej się łanami złotej pszenicy ,stawami pełnymi ryb i wszelkim innym bogactwem ,które miała do zaofiarowania im natura. Nazajutrz rano nim słonko wstało obaj stanęli przy kamieniu granicznym i każdy z nich w pocie czoła orał ziemię przez calutki dzień. Obaj skończyli swoją pracę dopiero wtedy gdy słonko zaszło za horyzont. Tak to każdy z nich otrzymał na własność tyle ziemi ile zaorał. Na ziemi ,która teraz już należała do nich jako ,że pobliskie lasy dostarczały materiału do budowy domu każdy z nich wybudował osadę ,która potem było zalążkiem jednej miejscowości. Najpierw jednak powstały dwie odrębne osady o nazwach ich właścicieli Jankowice od Janka a Michałkowice od Michałka. Mijały lata i wieki osady rozrosły się i przekształciły w jedną miejscowość o nazwie Jankowice. Obecni mieszkańcy Jankowic nie zapomnieli jednak o swoich założycielach i na pamiątkę dzielnych rycerzy nadal używają nazwy Jankowice i Michałkowice

 Regina Sobik

rys Sonia Chudzik  

niedziela, 28 maja 2023

Spotkałam Cię Matuś

 


Spotkałam Cię Matuś jak szłaś nad polami

w majowej sukience zdobionej kwiatami

spotkałam na łące w zimne wczesne ranki

jak wiłaś dla syna z srebrnej rosy wianki


Spotkałam Cię Matuś w gwiazdeczkach na niebie

i srebrnym księżycu co świeci dla Ciebie

spotkałam w słoneczku co ziemię ogrzewa

i śpiewie skowronka gdy przecudnie śpiewa


Spotkałam Cię Matuś w uśmiechu dzieciny

spotkałam w różańcu w wieczorne godziny

spotkałam w chorobie kiedy łez Twych zdroje

były jak ten balsamem na bolączki moje


A teraz Cię widzę oczyma mej duszy

kiedy wierna miłość harde serce kruszy

i już wiem na pewno że u boku Twego

ani mnie i bliskich nie spotka nic złego

FOTO Matka Boża Medjugorska Kościół św. Jakuba

Regina . Sobik 


Inspiracją do napisania wiersza Renaty Lipowskiej był wiersz w gwarze góralskiej

piątek, 27 stycznia 2023

Jak wróżka


dla wszystkich Babć opiekujących się chorymi wnukami


Jak to jest Babuniu kiedy nic nie boli

kiedy rączki zdrowe kiedy zdrowe nóżki

kiedy ktoś Ci powie po co Wam to było

żeby potem płakać nocą do poduszki


Wiem że Ty mnie kochasz takim jakim jestem

widzisz jak mi ciężko jak bardzo się trudzę

kiedy płaczę z bólu ocierasz mi łezki

uśmiechasz się do mnie gdy ze snu się budzę


A kiedy się tulę do serduszka Twego

żebym poczuł ciepło obejmujesz czule

wtedy myślę sobie czy Ty jesteś wróżką

co ciepłem rąk swoich odbiera mi bóle


Widzę że się śmiejesz a jednak to prawda

tak bardzo chciałbym Ci za to podziękować

ale jak to zrobić gdy mówić nie umiem

niech mój całus będzie jak te wszystkie słowa


Regina Sobik    21 styczeń 2023r. 

foto ze str  https://www.google.com/


środa, 23 listopada 2022

Spóźniona miłość


Z zmarszczkami na smutnej twarzy

przyszła z szarugą jesienią

bogatsza o srebro na skroniach

i ciężki życiowy bagaż

Nieproszona i samotna

jak spóźniony wędrowiec

szukała ciepła czyiś ramion

Czy ktoś otworzy jej serce

by mogła nacieszyć się jeszcze

pięknem dojrzałej miłości

gdy zima stoi na progu 

 

Regina Sobik



środa, 19 stycznia 2022

Kto nie jak Bóg

 


 

na światowy Dzień Chorych

Ktoś prosi o zdrowie i siły

Ktoś walczy o oddech ostatni

Ktoś przechodzi na drugą stronę

sam pośród dróg życiowej matni


Kto przyjdzie do chorych kalekich

kto doda siły rękę poda

zwilży spieczone usta czoło

słabym otuchy wiary doda


Kto przyjdzie by uwolnić bliskich

gdy serce pęka im z żałości

kto nie jak sam Bóg i Zbawiciel

pełen dobroci i miłości


On nie jest głuchy na wołanie

w ostatniej chwili przeznaczenia

i przyjdzie żeby dodać wiary

by uwierzyli w sens cierpienia


Regina Sobik 19.01.2022r.





 

sobota, 17 lipca 2021

By poznał każdy niedowiarek

 



Gdy życie na nić codzienności

nawija różnych barier zwoje

a człowiek tak po cichu marzy

by znikły wszelkie niepokoje


By każdy nawet duży dramat

stał się zwyczajnie z czasem prosty

by dobro z ludzkich rąk płynące

wyrwało z serca wszelkie osty


By poznał każdy niedowiarek

co warta miłość prosta szczera

gdyż ta jak za dotknięciem różdżki

na oścież wiele drzwi otwiera


R. Sobik 15.07.2021r



czwartek, 5 listopada 2020

Świadek


W sennych marzeniach wciąż Twój obraz

jak świeża rana tkwi w mej głowie

a ja w ciemności pytam siebie

o miłość zawartą w jednym słowie


Smutek z nostalgią idą w parze

na przemian otulając duszę

tak mi brakuje ciepła ramion

miłosnych westchnień pełnych wzruszeń


Zegar co kiedyś był nam świadkiem

szaleństwa i upojnych nocy

dziś napawając lękiem duszę

w nieznaną przyszłość ze mną kroczy

Regina Sobik

 foto https://metalowedekoracje.pl/p/zegar-scienny-zh93-retro





niedziela, 18 października 2020

Czekam aż wrócisz

 

Czekam aż wrócisz tu razem z wiosną

jak wiatr co w gąszczu liśćmi szeleści

jak słonka złocisty promyk nadziei

co ciepłym drżeniem me ciało pieści


Czekam aż wrócisz z bukietem kwiatów

i zamkniesz w płatkach uśmiech radości

żeby zapachem czarując zmysły

wyzwolić w sercu ogień miłości


Czekam aż wrócisz do mnie jesienią

by się zanurzyć w oczu mych toni

przywitam Cię w progu ciepłego domu

pijana szczęściem z sercem na dłoni


A kiedy wrócisz z zimową ciszą

białą i chłodną jak nasze twarze

wiedz że czekałam choć czas nasz minął

żeby do celu iść z sobą razem 

 

Regina Sobik



 

środa, 29 stycznia 2020

Jesienna miłość


Warkocze wspomnień czas nam zaplata
pod niebem wichrów naszej jesieni
w uścisku ramion i ciepłych dłoni
na zawsze razem losem złączeni

Gdy pierwsza miłość drzewem na wietrze
targana biczem przejść i zwątpienia
przetrwała wichry życiowe burze
pali się nadal siłą płomienia

Młodość co dla nas zbyt krótką była
dzisiaj owocem lata się mieni
piękna dojrzała jak stare wino
szczyptą goryczy smaku nie zmieni

Zima co właśnie stoi na progu
lodem serc naszych już nie rozdzieli
pójdziemy za nią razem pod rękę
jak dwa zgarbione Anioły w bieli

R.SOBIK 19.06.2019R


piątek, 3 stycznia 2020

Pogodzić się z przeznaczeniem



Tak mi brakuje twego uśmiechu
co budził ranek szczęściem karmiony
z oddechem świtu bledną marzenia
to nie Ty byłeś mi przeznaczony

Po nocy samotnej i nieprzespanej
gdy łzy pamięci dręczą koszmarem
nowy dzień budzi iskrę nadziei
że każda chwila wyśnionym darem

Już nie wybiegam w przyszłość myślami
niech dawna miłość będzie wspomnieniem
gdy los coś daje potem zabiera
muszę pogodzić się z przeznaczeniem

Czas goi rany biegnie do przodu
znacząc byt rytmem dnia codziennego
a może będzie bardziej przychylny
i podaruje mi coś cennego

04.05.2019r. Regina Sobik

foto  http://czerwonyobcas.pl/2013/10/23/czy-milosc-ci-wszystko-wybaczy/

piątek, 27 grudnia 2019

Zwiędła Miłość



W ciszy wieczoru koncert świerszczyka
w źrenicach oczu światło księżyca
pochłania duszę zmysły upaja
chwilami szczęścia wciąż nas zachwyca

Dłonie splecione w mocnym uścisku
zapach maciejki otula ciało
skradziony całus pod drzewem gruszy
a nam wciąż siebie mało i mało

W pustym wazonie zaschnięta róża
zgubiła płatki czasem skruszone
odeszła miłość zwiędła jak róża
chociaż świat cały w jej barwach tonie

Regina Sobik

W amoku tęsknot



Kochałem z dala choć byłaś blisko
od pierwszej chwili oczu spojrzenia
w amoku tęsknot budzę się rano
i każdej nocy w sennych marzeniach

Jesteś wciąż obok w myślach i duszy
nie wiem czy to żal czy radość może
namiastką szczęścia czarujesz zmysły
byś zostać chciała ale nie możesz

Tak bardzo pragnę ciebie zatrzymać
kocham szalenie nieraz usłyszeć
przytulić mocno tak aż zaboli
a ty jak zjawa odchodzisz w ciszę

W szaleństwie wspomnień wciąż się zatracam
zranionych uczuć czas nie ukoi
cieniem nadziei w snach do mnie wracasz
by zostać w sercu cierniem co boli 

Regina Sobik

wtorek, 9 lipca 2019

Niechciane



Wykluło się w kukułczym gnieździe
niechciane
matka podrzuciła je obcym
chłonąc pieszczotę ciepłych ramion
rozkwitło
ciesząc serce przybranych rodziców

R.Sobik 23.05.2019

wtorek, 25 czerwca 2019

Miłość i przyjaźń



Żyli w przyjaźni od dawien dawna
podobno byli jak łyse konie
choć los wyznaczył im inne drogi
a czas przyprószył siwizną skronie

On się po szczeblach piął kariery
zdobywał szczyty zaznaczał wpadki
ona wspierała go choć z daleka
i przeżywała jego upadki

Czy coś łączyło ich prócz przyjaźni
gdy struna serca czasem zadrżała
pozostawiając zadrę i smutek
a strzała Amora wciąż omijała

Nie było spotkań westchnień wypadów
burzliwych nocy odejść o świcie
w imię zasady przyjaźń nad wszystko
każde z nich miało swe własne życie

Nie była gromem z jasnego nieba
miłość co ona w sercu chowała
trwała od zawsze chociaż skrywana
w końcu ją wyznać kiedyś musiała

Może wybrała nie ten czas chwilę
skoro wyznanie ich poróżniło
on uznał że że to jej fanaberie
lecz nie żałuje tego co było

Choć los jak mówią przekornym bywa
dał szansę obu by zrozumieli
przyjaźń gdy chadza w parze z miłością
zazwyczaj łączy ale też dzieli

R.Sobik 25.04.2019r


środa, 8 maja 2019

Dworzec wspomnień

-
Niewielki dworzec w małym miasteczku
wciąż przywołuje tamte wspomnienia
mnóstwo tu ludzi znajome twarze
zegar i kącik gdzie śpią marzenia


Dziewczęce śmiechy i tajemnice
cicho szeptane do ucha wieści
a Ty wciśnięty w ten wir młodości
i ten czar oczu co zmysły pieści

Byłeś tak blisko że ręką sięgnąć
złapać tak mocno że aż zaboli
cieszyć się chwilą niechaj trwa wiecznie
pić nektar szczęścia cicho powoli

Stukot wagonów gwar zamieszanie
gdzież teraz szukać mi przeznaczenia
gdy odjechało z rozkładem jazdy
a mnie zostały tylko marzenia

Dziś wracam często na tamten dworzec
czas zabrał młodość posrebrzył skronie
i poukładał w wir nowych zdarzeń
…...cóż kiedy dusza w tęsknocie tonie

R.Sobik

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Dopóki



W cieple Twoich ramion cały się zatracę
kiedy patrząc w oczy szepczesz mi do ucha
poruszone zmysły napawają lękiem
że chcę jeszcze więcej a nie tylko słuchać

I wciąż się obawiam o te krótkie chwile
przecież takie szczęście zbyt ulotnym bywa
choć wiem że tak wiele od nas dziś zależy
a los na loterii nie zawsze wygrywa

Dopóki Twój uśmiech ciepłem serce grzeje
dopóki uczucie w nas radością płonie
jesteś dla mnie wszystkim iskierką i słońcem
w błękicie Twych oczu skąpany utonę 

R.Sobik

środa, 23 maja 2018

Piszę do Ciebie


Dla ciebie piszę wersy przemyśleń
w potoku myśli płyną wspomnienia
czy je przeczytasz nie wiem kochana
czas i odległość uczucie zmienia

Nosząc w swym sercu talizman drogi
przez lata żyłem tylko złudzeniem
że to Ty właśnie Byłaś tą pierwszą
jedynym życiem i przeznaczeniem

Teraz nie pytam serce wciąż bije
czy mi zabrałaś najlepsze lata
ukryte myśli na tym papierze
lecą za Tobą na koniec świata

I nawet nie wiem czy Cię zobaczę
gdy czekać będę srebrnej jesieni
tak chciałbym Ciebie mieć przy swym boku 
zanim odejdę …..nic się nie zmieni

 R.Sobik