Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scenariusze dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scenariusze dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 października 2026

Bursztynowe opowieść

 

Scena I W zamku króla

Narrator ;

Daleko w pewnym kraju nad samym brzegiem morza

stał pałac cały z bursztynu piękny jak ranna zorza

W pałacu mieszkał władca król Bursztyn ze swoją świtą

z dzielnym i mądrym synem którego wołali Rokitą

Pewnego razu Ojciec tak rzecze do swego Syna

Ojciec Król

- Mam taką ważną sprawę do Ciebie Synu Jedyny

dotyczy sprawy państwowej i całej naszej rodziny

Jutro o świcie wypłyniesz i znajdziesz drogę nową

do wyspy na środku morza co zwie się Bursztynową

podobno tam skarby wielkie strzegą rybie potwory

jakieś szkaradne stworzenia morskie smoki i zmory

Sługa króla

;-A ja słyszałem królu a prawda to oczywista

że tam na środku wyspy stoi góra ognista

co ogniem zieje przez dzień bo w nocy śpi jak zabita

podobno w jej to wnętrzu jakaś komnata ukryta

Sługa drugi

ha, ha, ha, komnata !!!a w niej jantary jak dynie

mój kuzyn mi o tym mówił ten co ją szukał lat kilka

tylko że drogę zgubił i jeszcze złoto i ...............

Przerywa mu giermek króla

Giermek

-Nie słuchaj tego szaleńca bo bajki opowiada

Sługa trzeci

-a ja słyszałem że wyspa wciąż ludzkim głosem gada

i opowiada historię jakieś tajemnej komnaty

gdzie jantar skrycie schowano przed wielu wielu laty -

Król chcąc uciszyć sługę szepce mu do ucha

Cicho błaźnie skarżypyto przecież to tajemnica

co znał ją tylko mój pradziad i babcia Czerwonolica

Woła głośno ;

Kapitanie, kapitanie do mnie proszę !! 

Przybiega zdyszany kapitan Kapitan

-Jestem jestem na rozkazy -

                                /      Król zwraca się do kapitana

-Mój dzielny kapitanie jutro wypływasz w drogę

a z Tobą majtków pięciu więcej ludzi dać nie mogę

Weźmiesz ze sobą Rokitę i uważaj na Niego

strzeż bez przerwy i pilnuj jak Syna rodzonego

Celem jak wiesz jest wyspa instrukcje zaraz dostaniesz

a jak wykonasz zadanie medal ode mnie dostaniesz

Po cichu na palcach skrada się złodziej Chytrus

Chytrus

I ja mam swoje plany i pod osłoną nocy

żeby się dostać na pokład zrobię co w mojej mocy

Chytrość to piękna zaleta w tym już natury nie zmienię

muszę bogaczem zostać bo jantar dzisiaj w cenie


ScenaII na statku

Rokita

Według moich obliczeń z szacunkiem mój kapitanie

za dzień najwyżej za dwa cel osiągnięty zostanie

Tylko coś z tą pogodą i niebo się jakoś chmurzy

wiatr wieje jak oszalały możemy spodziewać się burzy

Kapitan

Rokito twój Ojciec mówił że było już śmiałków wielu

odważnych dzielnych i mądrych co nie dotarli do celu

chociaż walczyli z żywiołem nie wrócili do domu

bo wyspa ta przeklęta jantaru nie odda nikomu

Rokita

Ja jestem Synem króla i szacownego rodu

w słusznej sprawie poświęcę swe życie dla narodu

cóż dla mnie burze i szkwały jakże mam Ciebie przekonać

dostałem rozkaz od Króla zadanie muszę wykonać

Jantar sprawa poważna zasiłkiem dla skarbca pustego

i jedynym ratunkiem dla ludu strasznie biednego

Majtek woła z całych sił

Kapitanie ja mam zwidy w oczach mi się mieni

chyba widzę jakąś wyspę o tam, tam,na horyzoncie

tam się zieleni!!!

Majtek II

O !! i jeszcze wielka góra co się w słonku świeci

czy widzicie to co ja czarny dym w niebo leci

Kapitan

No załogo mamy szczęście już do brzegu dobijamy

spuścić łodzie i szlupy na mój rozkaz odpływamy

Hola !!,hola !!nie pchać mi się!! coś mi w liczbie nie pasuje

chyba o chłopa za dużo kapitański nos to czuje

kapitan liczy załogę :

jeden ,dwa ,trzy.. ......osiem No ki diabła rację miałem

a ty chłopie coś za jeden ze mną Rokitą majtkami

miało być chłopa ze siedem a jest osiem nie rozumiem

 Rokita

jakże to się stało gdzie żeś ty się schował diable

kiedy tutaj miejsca mało hej za burtę z nim załogo

ten na litość niech nie liczy skoro taki chytry lisek 

w żabim stylu niech się ćwiczy

Łapią Chytrusa ten klęka na kolana i błaga

Chytrus

Proszę wybacz synu króla będę posłuszny i grzeczny

jak dostanę wiosło w rękę będę bardziej pożyteczny

Rokita :

Tym razem Ci darujemy 

Kapitan

do wioseł załogo!!

 

Scena III Na wyspie

Rokita

Cała załoga naprzód kierunek wielka góra

przed nocą musimy zdążyć

pokazuje Chytrusa i mówi

Pilnować mi tego szczura

Majtek I

Już ja mu dam wycisk taki że popamięta niecnota

a na ucieczkę mu przejdzie  całkowita ochota

Majtek II zamachuje się na Chytrusa

A Ty diable rogaty bursztynu Ci się zachciało

przecież masz pełną kiesę i ciągle Ci mało i mało

Majtek z Chytrusem się szarpią rozdziela ich kapitan

Kapitan ;

-W drogę i nie ociągać mi się !!!-

Wszyscy ruszają nagle kapitan się zatrzymuje

Kapitan

Oj!! jak boli Oj jak piecze!!dalej iść z Wami nie mogę

coś w ramię mnie ugryzło do tego zraniłem nogę

Rokita

zwraca się do jednego z majtków -Ty zostań z kapitanem

masz tu lekarstwa ,bandaże -

Majtek III

-I ja coś źle się czuję bolą mnie nogi i głowa

będę opóźniał drogę -

Chytrus

Ha ! ha ! ha Ale załoga !!!

Majtek I

-Dziwne spokojnie i cicho góra też jakby uśpiona

szybko znajdźmy komnatę a misja będzie spełniona-

Wszyscy siadają zmęczeni na ziemi i zasypiają

Narrator

Nie przeczuwając podstępu Chytrusa złośliwego

zmęczeni usiedli na chwilę na skraju lasku małego

Uśpieni zapachem kwiecia u samych stóp wielkiej góry

chrapią aż miło popatrzeć na skraju ogromnej dziury

Nie śpi tylko Chyrusek jantar mu w głowie zawrócił

a dla takiego bogactwa nawet w przepaść się rzuci

Jeden z Majtków się budzi

O rety!!!!!Olaboga dziura na łokci tysiące

wstawajcie towarzysze już zaszło słonko gorące

a co się tak pięknie mieni złotem aż oczy bolą!!!

to bursztynowa komnata   

Majtek II wrzeszczy jak opętany

                                       Alarm !!!!!!!!wstawać załogo!!!!!

Rokita

Spełniłem wolę Ojca wysiłek jantaru warty

Chytus

Oj nie!! nie!! nie tak prędko!!to ja tu stawiam karty !!

To to co macie przed sobą to wszystko moje będzie

wpadliście w pułapkę głupcy naiwni znajdą się wszędzie

zbiera skarby do worka ni ucieka taszczy worek narzeka i jęczy

-Aja jaj aja jaj !!!!!Ten worek strasznie ciężki

i unieść go nie mogę

rozglądając się mówi :

-okolica też jakby nie ta chyba zgubiłem drogę -

Przylatuje Duszek i opiekun wyspy

-A sio, a sio ,a coś Ty za jeden !!!

mój skarb!! Ty złodzieju !!!

grożąc mu palcem i tupiąc woła :

a za to żeś taki chciwy jak u Was mówią - sknera

będziesz tutaj na tej wyspie ze sto lat się poniewierał

To kara sprawiedliwa i spotyka każdego

kto hałdując bogactwu nie widzi potrzeb bliźniego

Chytrus potulnie rzuca worki  oddalając się z miejsca jęczy

-o ja nieszczęśliwy!! o ja nieszczęśliwy -!!

Przychodzi Rokita z załogą oglądają worek

Rokita

Patrzcie no przyjaciele worek Chytrusa tu leży

a w nim jantar i złoto które do nas należy

Jeden z Majtków

Zabierzmy go z tej wyspy  on naród uratuje

spłacimy podatki i długi król Bursztyn nam podziękuje

Wszyscy wołają

Hej! Hej! duszku gdzie jesteś!!!!

Duszek wyspy przybiega

Rokita

Za wierną służbę staranie niech część tego jantaru

na wyspie pozostanie Będzie taką rezerwą

na przyszłe trudne czasy gdy zajdzie pilna konieczność

rozdasz połowę tej kasy resztę zostawisz sobie

niech będzie takim wianem a tu masz dekret króla

żeś odtąd wyspy tej Panem

Duszek

-Dziękuję dziękuję kochani będę strzegł skarbu jak oka w głowie

tego możecie być pewni a schowam go tak że nikt się nie dowie

ha, ha, ha, ani ten co tam tak jęczy sknerus i złodziej !!!!

Słychać jęki Chytrusa

o ja biedny ,o ja biedny !!!

Wszyscy

A Tym co tu zostali niech spoczywają w pokoju

Kapitanie i wierna służbo żegnajcie po trudnym boju

Regina Sobik








wtorek, 21 lipca 2026

O bałwanku który wędrował do swojego dziadka

 Skrócona wersja scenariusza "Przygody śniegowego bałwanka "

 aktorzy :bałwanek, lisek sroka ,narrator , niedźwiadki polarne ,,snieżynka, foczki , dziadek ,

              Bałwanek

raz i dwa raz i dwa raz i dwa raz i dwa tra ta ta

nocka taka cudna wspaniale się czuję

księżycu gwiazdeczki pięknie wam dziękuję

raz i dwa raz i dwa /przystaje/

chyba się zmęczyłem odpocznę troszeczkę

jeszcze tylko zdziebko o tam do tej górki

/wyciąga i ogląda mapę / czyli według planu dotarłem nad rzeczkę

tutaj się zatrzymam

kładzie się na ziemię i zasypia


przychodzi lisek i chodzi wokół bałwanka

sz sz sz sz pi pi pi sz sz sz pi pi pi

a to co za dziwak i tak smacznie śpi

porządnie zmęczony.. przybłęda skąd przylazł

a tak tom ciekawy co też mu się śni


Bałwanek się budzi

Rety ale późno słoneczko już wstało

patrzy na liska

a ty co tu robisz pierwszy raz cię widzę

i jak się nazywasz możesz mi powiedzieć


Lisek

Jestem lisek Chytrus z pobliskiego z lasu

przyszedłem po prezent dla swojego taty

a rośnie na drzewie zaraz sobie zerwę


Bałwanek

Na drzewie nie wierzę to chyba nie kwiaty

bo tych jeszcze nie ma jeszcze nie urosły


Lisek

No co się tak gapisz bazi nie widziałeś

urwałem tak sobie nie czekałem wiosny

gdzie ty byłeś bracie gdzie się wychowałeś


Bałwanek

na podwórku z śniegu dzieci ulepiły

węglem i marchewką buzię ozdobiły

a teraz wędruję na północ do dziadka

a te bazie to co narwałeś to tak bez zgody


Lisek

bez zgody a czyjej


Bałwanek

popatrz na to drzewko jak ono wygląda

fe tak się nie robi całe połamane


Sroka

Choć intencja szczera to jednak przestępstwo

Oj !gdyby leśniczy się o tym dowiedział

za taki czyn bracie w więzieniu byś siedział


Lisek

Nic mi nikt nie zrobi to tak dla zabawy

Bałwanek

jak by ci ktoś ogon wyrwał dla zabawy

to co byś powiedział... nie ma żadnej sprawy ? ..


Lisek odchodzi


Sroka

A idź sobie idź ty tchórzu!


Bałwan

takiemu tłumaczyć i tak nie zrozumie


Sroka

Bałwanku uważaj bo podepczesz kwiatki

a to są te pierwsze wiosenne


Bałwanek

Co pierwsze wiosenne nie ma tu rabatki

a Ty skąd wiesz o tym w szkole się uczyłaś


Sroka

Pani na przyrodzie nam o tym mówiła

że to właśnie wiosna calutki świat zmienia

i jeszcze .....


Bałwanek przerywa

Co wiosna ojo jo jo jo jojku muszę już iść

do widzenia sroczko do widzenia


Sroka rozczarowana

do widzenia świat się zmienia świat się zmienia


Narrator

I ruszył bałwanek wędrując dzień cały

w końcu dotarł na brzeg zamarzniętego morza

gdzie tylko lód i kra skrzą się niczym srebro

a drogę wskazuje mu polarna zorza

usiadł biedny smutny na samiutkim brzegu

chciałby jak najszybciej dostać się do dziadka

myśli myśli długo umysł nadwyręża

-

Bałwanek

Mam wspaniały pomysł ... eureka eureka

wejdę na krę i popłynę dziadek na mnie czeka

hop! hop! hop !/ wskakuje na krę / już płynę super ale jazda




Scena III Zimnilandia


Niedźwiadki polarne

A ten cóż za jeden czy to nie nasz kuzyn

samiuteńki na krze a dokąd on płynie

musimy mu pomóc w tej krainie lodu

przecież bez pomocy biedaczysko zginie


Foczka

-hop, hop ,hop ,wyhamuj stacja docelowa

przybyszu z południa a gdzie twoja świta

sam tu wędrowałeś szacuneczek wielki

no odważny zuchu Zimnolandia wita


Bałwan

Nazywam się bałwan a jestem ze śniegu

zimą na podwórku dzieci ulepiły

tam teraz jest wiosna słonko mocniej świeci

a jego promyki by mnie roztopiły


Niedźwiadek

Dlatego przybyłeś tu do nas na północ


Bałwanek

przybyłem do dziadka on mieszka w pałacu


Niedźwiadek

Już wiem w tym lodowym gdzie komnat na pęczki

podłogi z kryształu a na dużym placu

renifery w sanie zaprzężone stoją

czekając na rozkaz by z krainy lodu

ruszyć na południe przwieźć trochę chłodu


Bałwanek

Tak tak właśnie zgadłeś a może tam byłeś


Niedźwiadki

Ja nie ale ona tak pokazuje foczkę/ czasem tam zagląda


Foka

Jak podróż bałwanku miałeś wiele przygód

teraz ruszaj za mną chcemy cię przywitać

choć szybciutko zanim zamkną główną bramę

bo wiosna się zbliża patrz zaczyna świtać


Narrator

Kochani słuchacze tak już w świecie bywa

że to pory roku rządzą się prawami

najpierw mamy wiosnę potem lato jesień

za jesienią zima i znów wiosna z nami

A teraz akurat cieplej słonko świeci

to znak nieodzowny że wszystko się zmienia

Wiosna będzie rządzić przez parę miesięcy

i dziadek bałwanka bardzo ją docenia

A więc zamknie bramy by mieszkańcy zamku

przez okres jej rządów dobrze się wyspali

by potem w spokoju przez lato i jesień

na przyjęcie zimy się przygotowali


Dziadek

Zguba się znalazła witam witam witam

a już miałem zamknąć południowe bramy

właśnie Pani wiosna u bram zamku stoi

zdążyłeś przyjść przed nią masz szczęście kochany

Służba proszę do mnie szykować posłanie

Śnieżynko Śnieżynko jakie twoje zdanie


Śnieżynka

widać że bałwanek podróżą zmęczony

mizernie wygląda a może choruje

trzeba się nim zająć bo po trudnej drodze

i wędrówce do nas trochę źle się czuje


Bałwanek

a ja, ja, ja ,ja, ja, jaj ,wypocząć bym trochę chciał

ziewa je, je, jakże okropnie spać mi się chce


Dziadek

Chodź za mną a żywo mój ty wędrowniku

do zimnej komnaty gdzie odzyskasz siły

dostaniesz śniegowy jasiek i kołderkę

i oby sny twoje tylko piękne były

dobranoc bałwanku do następnej zimy


Bałwanek

Dobranoc doobranocccc

Śnieżynka

wiesz co dziadku myślę że na przyszłą zimę

zwołasz renifery i zaprzęgniesz sanki

by zawiozły dzieciom dużo więcej śniegu

żeby mogły lepić śniegowe bałwanki

takie jak ten dzielny śpioch


Dziadek

A wiesz Śnieżynko że to jakiś pomysł

Obiecuję że tak zrobię obiecuję

czwartek, 9 listopada 2023

Święto Niepodległości – scenka dla dzieci

 

Mama, tata, babcia, dziadek, siostra Ania siedzą przy stole wbiega Franio.

Franio -Mamo! Tato! a widzieliście jak pięknie jest udekorowane nasze miasto. Wszędzie wiszą flagi biało czerwone.

Mama - Masz rację a wiesz z jakiego to powodu?

Franio- Tak wiem to z okazji Święta Niepodległości pani nam o tym wczoraj mówiła.

Tato- Tak właśnie 100 lat temu Polska odzyskała niepodległość.

Siostra Ania zwraca się do taty - A właściwie jak to było możesz nam powiedzieć.

Tato - Było to dawno ani mnie, ani mamy nie było jeszcze wtedy na świecie .Trzy silne mocarstwa podzieliły nasz kraj na części i włączyły do swoich ziem .

Babcia -To znaczy że od tej pory Polska była w niewoli nie było jej na mapie Europy a ludziom bardzo źle się żyło.

Dziadek - Ludzie byli prześladowani nie wolno było mówić po polsku osadzano ich w więzieniach i wtedy postanowili walczyć.

Babcia - A wiesz ,że z tego okresu pochodzą różne piosenki takie jak „Przybyli Ułani pod okienko” albo „Wojenko wojenko” chcesz to cię nauczę śpiewa

„Wojenko wojenko

cóż żeś ty za Pani

że za Tobą idą

że za tobą idą

chłopcy malowani”


Siostra Ania - Tato a kiedy Polska stała się krajem wolnym.

Tato- W 1918r kończyła się I wojna światowa i to wtedy Polska odzyskała niepodległość.

Franek - Jak to dobrze że urodziłem się w wolnym kraju .

Babcia - Tak i dlatego powinniśmy Polskę szanować bo to nasza Ojczyzna nasz kraj i nasz dom

Franek -A ja znam taki wierszyk chcecie to Wam go powiem!

Wszyscy razem- Chcemy !chcemy !

Franek mówi wierszyk

Naszym krajem Polska dumą nas napawa

godłem orzeł biały stolicą Warszawa

Bielą i czerwienią flaga nam się mieni

pagórki doliny skąpane w zieleni.


Na południu Tatry nasze polskie góry

na północy morze gdzie kąpią się chmury

Dwie największe rzeki z źródeł wypływają

to Wisła i Odra tak je nazywają


Mamy piękne domy ogrody pałace

pomniki przyrody muzea i place

rodzice dziadkowie byli Polakami

a wszyscy jesteśmy Europejczykami


Dziadek - zwraca się do zgromadzonych – Żeby uczcić tak wspaniałe święto jakim jest Dzień Niepodległości zaśpiewamy Hymn Polski na pewno wszyscy znają

Śpiewają „Jeszcze Polska nie zginęła”

czwartek, 19 stycznia 2023

Jesień - scenariusz przedstawienia dla dzieci


Osoby Jesień, wrzesień październik, listopad, babie, lato ,wiewiórka , lis, myszka.

Jesień ubrana w sukienkę z czerwonych liści i żółto brązowy fartuszek na głowie posiada wianuszek z żółtych słoneczników a na szyi ma korale z czerwonej jarzębiny. W koszyczku posiada owoce i warzywa .Wchodzi na scenę tańcząc. Na walizce siedzi Lato ubrane w kwiecistą sukienkę z wiankiem na głowie w jednym ręku trzyma berło a w drugim pachnący bukiet kwiatów i ziół. Na przywitanie Jesieni wyszedł wrzesień . Październik i Listopad śpią sobie smacznie obok .

Jesień -Witam witam pięknie moich poddanych

Wrzesień – Witam szanowną Królową / przygląda jej się i mówi/ Jestem ciekawy co też przyniosła moja Pani ludziom i zwierzętom

Jesień pokazuje koszyk i mówi- Nie wypadało tak przyjść z pustą ręką zaraz pokaże co mam /rozgląda się i zauważa lato ubrane w kwiaty i zioła .

-O !! a gdzie to się wybierasz kochana siostrzyczko!

Lato- Właśnie dostałam telegram w ciągu trzech miesięcy muszę być w Australii . Przed wyjazdem chciałem się z tobą pożegnać i wręczyć ci ten skromny bukiet i to berło. Od tej pory to ty tu jesteś królową na mnie już czas muszę się śpieszyć bo daleka droga przede mną ./żegnają się /

Jesień -do widzenia siostrzyczko

Lato - do widzenia wychodzi

Jesień -Wrześniu gdzie mam położyć prezenty które przyniosłam

Wrzesień- O! Jo! jojku! dziękuję pokazuje jesieni skrzynki i kosze na owoce mówiąc

Ot i co przygotowałem na te wszystkie dary .

Jesień- widzę ,że nie marnowałeś czasu a teraz zbudź tych śpiochów i pójdziemy razem zobaczyć co się w tym królestwie zmieniło .

Wszyscy ruszają razem . Spotykają babie lato które smętnie snuło się po polu

Babie lato podnosząc głowę - O!! kogo ja widzę nareszcie!! nie mogłem się doczekać .Królowa przyszła pozwiedzać swoje włości! a mogę iść z Wami

Jesień - Oczywiście teraz pójdziemy na łąki i pola zobaczyć jak ludzie pracują .dodaje

- Widzę ,że niepotrzebnie się obawiałam wszystko już prawie uprzątnięte nic tu po nas idziemy do sadu i ogrodu .

W ogrodzie ludzie zbierają owoce z drzew i warzywa z grządki

Jesień- I tu wszystko w najlepszym porządku Jestem bardzo zadowolona

Babie lato - Oj !ale będą witaminki na zimę

Październik - no pięknie to wszystko wygląda i warzywa i owoce dorodne tego roku . Nie zabraknie witamin na zimę.

Jesień- Masz rację ludzie nie będą chorować ani głodować a teraz pójdźmy do lasu zobaczyć jak tam przebiega praca

Babnie lato -Poczekajcie nie mogę nadążyć za wami chyba jednak usiądę sobie na miedzy albo najlepiej od razu poszukam noclegu na zimę

Październik - no nie ale z ciebie leniuszek

Jesień- Widzę że jesteś zmęczone tym czekaniem na mnie odpocznij sobie wprawdzie jeszcze mogło byś trochę posnuć się po polach ale i bez ciebie damy sobie radę. Żegnaj do następnego spotkania

Babie lato ziewając- Do widzenia i kładzie się spać

Jesień i bracia idą przez pola

Jesień- zwraca się do Października- do lasu niedaleko twoi bracia pomogą mi postrącać liście i owoce z drzew i krzewów a ty zostań tutaj musisz przypilnować prac polowych orki siewy i tym podobne zresztą co ja ci będę mówić ty wiesz o co chodzi przecież jesteś w tym najlepszy .

Październik -Już się robi tylko mam prośbę żeby zakończyć robotę na czas poproś słoneczko o parę ciepłych dni.

Jesień -Dobrze tylko się pośpiesz bo twój brat listopad już nie umie się doczekać ,żeby przygonić deszcz i chłody ./zwraca się do listopada/ A ty się przygotuj i ciebie czeka wiele pracy A może damy zwierzątkom trochę czasu by sobie zrobiły zapasy na zimę .

Zwierzątka robią zapasy na zimę

Wiewiórka do innych zwierzątek -szybciej szybciej musimy zdążyć przed nadejściem zimy. Co prawda ja mam już zrobione odpowiednie zapasy ale mogę Wam trochę pomóc

Lis- a ja nie muszę robić zapasów na zimę po prostu pójdę do kurnika

Myszka - do kurnika a zapomniałeś jak to było poprzednim razem jak Azor cię pogonił o mało nie straciłeś życia

Lis -Tym razem się nie dam mam swoje sposoby

Myszka- ha ha ha Ty i sposoby

Wiewiórka- nie kłóćcie się tylko pracujcie ,żeby potem nie głodować

zwierzątka razem- masz rację

Listopad - Powiem szczerze że nie mogę się doczekać kiedy będę mógł potrząsać drzewami strasznie to lubię .Lubię z wiatrem targać gałęzie i patrzeć jak resztki liści żołędzi, orzechów i innych owoców i nasion spadają na ziemię. Lubię też zimnym deszczem a nawet mrozem i śniegiem pogonić ludzi i zwierzątka do swoich mieszkań. Taki już jestem bo lubię i jesień i zimę

słychać jak wieje i dmucha sz sz sz chu chu cha

Wrzesień patrzy i mówi -każde z nas ma swoje zadania do wypełnienia lubi też trochę popsocić ale tak ,żeby nie zrobić wielkiej szkody ludziom i zwierzątkom prawda braciszku zwraca się do Listopada .

Jesień to rozumiem a psik! a psik! kicha a potem zwraca się do listopada Chyba cię nie doceniłam przeziębiłam się .Na pewno będę chora usiądę sobie na chwilę albo pójdę się ogrzać do dzieci do przedszkola .

Myszka -Tylko zabierz ze sobą orzechy, żołędzie i kasztany dzieci bardzo lubią robić z nich różne cudeńka

wiewiórka -może potem zrobią jakąś wystawę zwraca się do listopada a ty co jesteś taki smutny

Listopad -         przepraszam ,że z mojego powodu Pani Jesień się przeziębiła

Jesień- Nie mam do ciebie żalu a na przyszłość będę pamiętała ,żeby odpowiednio się ubrać .dodaje No i co sądzicie czy możemy już się przygotować na przyjęcie siostry zimy

Miesiące odpowiadają Tak, tak , Zima to też piękna pora roku

Regina Sobik  2018r