Sen zaplątał się w poduszce
wypełnionej ciszą nocy
a czas biegnie wciąż do przodu
jakby chciał zdążyć przed jutrem
Te zaś czeka do północy
gdzie granica znaczy zero
gdzie wczoraj odchodzi w przeszłość
a dziś dopiero się rodzi
Z nim marzenia i nadzieje
te senne i te na jawie
na lepsze spokojne jutro
gdzie zgoda pokój i miłość
Gdzie wczoraj nie zapomina
adresu swojego domu
ani twarzy tych co razem
szli w przyszłość ręka pod rękę
Regina Sobik 6.01.2026r.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz